Firma zabawkarska Mattel chce uczynić wirtualną rzeczywistość przyjazną dzieciom. W związku z tym, w ciągu ostatniego roku stara się w swoich produktach wykorzystywać jak najwięcej najnowszych zdobyczy technologicznych. Barbie dostała zdolność rozpoznawania mowy, pluszowa Smart Toy nauczyła się mówić. Kilka miesięcy temu wytwórca zabawek ogłosił, że wykorzysta technologię Google Cardboard do ulepszenia swojego View-Mastera. Nowa wersja zabawki wykorzysta technologie wirtualnej rzeczywistości i jest zaprojektowana, by stanowić pierwsze spotkanie dziecka z z komputerowym widokiem 360 stopni.

Przy kupnie podstawowej wersji zabawki za 30 dolarów otrzymujemy czerwony przyrząd do przeglądania kompatybilny z szerokim zakresem smartfonów oraz materiały demonstracyjne. Dostępne są trzy „paczki” z interaktywnymi filmami VR – zarówno w formie fizycznej, jak oraz jako aplikacje. Każda kosztuje 15 dolarów i jest przeznaczona dla dzieci w wieku powyżej 7 lat.

Trzy tematyczne doświadczenia VR to Wildlife (Przyroda), Space (Kosmos), i Destinations („Cele Podróży”). Wildlife wykorzystuje zaimportowane do 3D filmy National Geographic, które w zależności od „rolki” pozwalają się przenieść na sawannę, do Amazonii, lub na Australijskie odludzia. Naciśnięcie dźwigienki na goglach powoduje wyświetlenie się ciekawostek, czy krótkiego filmiku na temat danego regionu i jego zwierzęcych mieszkańców. Urządzenie pozwala również na widok Augmented Reality – w którym, nim przeniesiemy się do pełnej symulacji, widzimy wirtualne obiekty na tle Prawdziwego Życia.

View-Master--Render--Back

Każda symulacja pozwala na dość dużą dozę interaktywności, stawiając przy tym na walory edukacyjne. „Space” pozwala obejrzeć wyrenderowany na silniku Unity Układ Słoneczny, przy czym w wypadku planet odtworzono szczególnie wyraziste detale. Dostępna jest również minigra pozwalająca „pobawić się” katapultując piłki w studnię grawitacyjną danego ciała niebieskiego.

„Destinations” – wirtualna wycieczka – pozwala odwiedzić atrakcje turystyczne Nowego Jorku, Grecji, Londynu, czy Meksyku. Filmy zostały nagrane na miejscu przy użyciu 360-stopniowej kamery i wzbogacone o elementy generowane komputerowo.

012

Warto zwrócić uwagę na to, że View-Master nie jest przypinany – przed oczami trzeba go cały czas trzymać, wraz z odpowiednio zamocowanym smartfonem. Zabawa może się zatem stać męcząca – ale jak twierdzi Martel, jest to zaleta, a nie wada. Takie założenie konstrukcyjne ma zmusić dzieci do robienia przerw w zabawie, co pozwala między innymi na zredukowanie nudności kojarzonych z technologią VR. O ile urządzenie bezdyskusyjnie ustępuje pod względem możliwości znanym Occulus Rift, czy Gear VR, stanowi stosunkowo tanie i bezpieczne urządzenie umożliwiające  zabawę z rzeczywistością wirtualną najmłodszym.

[źródło i grafika: engadget.com]

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!