Nie myślcie sobie, że Denuvo nie robi sobie nic z tego, że ktoś łamie opracowywane przez nią zabezpieczenia, to byliście w błędzie. Nie bez powodu od dłuższego czasu firma podejmuje akcje prawne przeciw grupom crackerskim, co zaowocowało właśnie teraz. Jeden z największych „łamaczy” zabezpieczeń Denuvo, Voksi z grupy REVOLT, został właśnie złapany.

Przypomnę tylko, że zabezpieczenia Denuvo są wykupowane przez studia, aby uchronić najnowsze gry przed ich rychłym „spiraceniem”. W momencie, kiedy komuś udaje się tego dokonać w kilka godzin po premierze renoma firmy dostarczającej DRM (digital rights management) oczywiście maleje. Nic więc dziwnego, że australijskie przedsiębiorstwo zdecydowało się pozwać crackera o pseudonimie Voksi. Ten odpowiada za wiele cracków, wśród których znajdziemy perełkę w postaci tego do Assassin’s Creed Origins, które stawiało czoła podobnym (poniekąd) oszustom przez rekordowy czas. Ujawnił ponadto jej negatywny wpływ na wydajność, co tylko rozjuszyło Denuvo.

Voksi został ujęty w Bułgarii przez Bułgarską Jednostkę ds. Cyberprzestępczości. Z oficjalnych wiadomości wiemy, że służba zarekwirowała z jego mieszkania wiele komputerów i „innych przedmiotów”. Jednak według samego oskarżonego (który podzielił się tym na Reddicie), on sam zgłosił się na policję po tym, jak dowiedział się o sprawie, jaką Denuvo wniosło na niego. Sprawę wyjaśnił podobno z funkcjonariuszami, a następnie spróbował się dogadać z Denuvo. Firma powiedziała jednak, że sprawą zajmie się prokurator, więc dla Voksiego wizja grzywny wydaje się być najmniejszą karą. Mówimy tutaj jednak o jednym z największych gamingowych crackerów naszych czasów. Wdrożenie więc go do firmy, w formie „White Hat” byłoby całkiem dobrym posunięciem dla firmy.

Źródło: Kitguru

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej