Teleskop NASA Kepler w ciągu czterech lat pracy odkrył tysiące światów, co dało jednoznaczny dowód na to, że nasza galaktyka jest pełna planet. Niemniej, pokazano również, żej, jak się okazuje, Układ Słoneczny nie jest typowym systemem planetarnym.

Dobitnie prezentuje to Kepler Orrery IV, animacja stworzona przez doktoranta Ethana Kruse z Uniwersytetu Waszyngtońskiego. Kruse porównał orbity setek egzoplanet opisanych w bazie Keplera z tym spotykanymi w naszym systemie gwiezdnym (po prawej). Ponadto animacja pokazuje względny rozmiar planet do gwiazd (oczywiście nie w skali rzeczywistej) i temperaturę powierzchniową.

Przed tym, jak Kepler zaczął pracować w roku 2009 astronomowie wierzyli, że większość układów planetarnych będzie podobna do naszego – małe, skaliste światy (podobne do Ziemi) w centrum, gazowe giganty na peryferiach. Jak się okazało, prawda jest nieco inna.

amfswhdy9rhlt3tgxfck

Kepler pozwolił odkryć mnóstwo „gorących Jowiszy” – gazowych gigantów orbitujących dookoła swoich gwiazd znacznie bliżej niż Merkury. Zjawisko da się po części wytłumaczyć faktem, że małe systemy planetarne orbitują szybciej, zatem Kepler mógł zobaczyć w trakcie czterech lat pracy wiele tranzytów (momentów, gdy planeta znajduje się pomiędzy gwiazdą, a teleskopem). Ponadto, niewielkie układy mają większą szansę, by być ułożone w odpowiedniej płaszczyźnie.

Mimo wszystko, nawet po uwzględnieniu tych czynników, okazuje się, że tego typu systemy występują znacznie częściej niż mogłoby się wydawać, zwłaszcza biorąc pod uwagę fakt, że w Układzie Słonecznym nie ma żadnych planet o krótkim okresie obiegu. Jedna z hipotez mówi, że takie światy mogły kiedyś istnieć, jednak w pewnym momencie, na skutek kosmicznego kataklizmu, wpadły ponownie do Słońca.

Kepler Orrery IV stanowi „sequel” serii poświęconej obserwacjom Keplera stworzonej przez Dana Fabrycky’ego z Uniwersytetu Santa Cruz. Praca Keplera trwała co prawda tylko do 2013 (gdy teleskop kosmiczny stracił dwa koła reakcyjne), niemniej uzyskane informacje wciąż pozwalają na kolejne odkrycia.

A oto pełna animacja:

[źródło i grafika: gizmodo.com]

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!