Internet jest w chwili obecnej najpotężniejszym i najszybciej rozwijającym się medium – to nie ulega wątpliwości. Nie ma co się więc dziwić, że do swojego funkcjonowania potrzebuje coraz więcej i więcej materiałów i środków – natomiast zaskakuje twierdzenie, że istnieje granica jego rozwoju. I że niebezpiecznie się do niej zbliżamy.

Według grup eksperckich z Wielkiej Brytanii, na całym świecie istnieje duże zapotrzebowanie na coraz większą szybkość przesyłania danych, nie wspominając o ich późniejszym magazynowaniu. Najbardziej „winne” takiej sytuacji są usługi streamingowe, czyli wszelkiego rodzaju internetowe telewizje, strony z filmami online itp., wszystkie wymagające sporej przepustowości, głównie ze względu na rosnącą jakość obrazu. Dodatkowo, według kolejnego czarnego scenariusza, prawidłowe funkcjonowanie Netu w Wielkiej Brytanii wymagać będzie w roku 2035 całej produkowanej przez ten kraj mocy.

Oczywiście, najprostszym rozwiązaniem byłaby rozbudowa infrastruktury informatycznej, położenie większej ilości kabli itp. – jednakże to wiąże się z kosztami, co koniec końców odbiłoby się na użytkownikach Sieci. A wiadomo przecież w jaki „łagodny” sposób potrafią oni reagować gdy ktoś każe im płacić więcej za korzystanie z tego medium. Raczej przyzwyczajeni jesteśmy do tego, że koszt korzystania z niego z roku na rok maleje.

Jak na razie stosowane jest „leczenie prowizoryczne”, tzn inżynierowie w panicznym tempie zwiększają pojemność Internetu i sprawiają że przez kable optyczne przedostaje się coraz większa ilość danych… jednakże możliwości tych technologii są ograniczone i wkrótce zbliżać się będziemy do ich granicy. Jak szacują naukowcy, nastąpi to mniej więcej za osiem lat.

11 maja w London Royal Society, najwybitniejsi fachowcy w tej dziedzinie będą debatować nad możliwymi rozwiązaniami tego problemu. Miejmy nadzieję, że znajdą jakieś sensowne odpowiedzi…

[źródło: eteknix.com]

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!