Trzeba przyznać, że CD Projekt Red zrzesza wokół siebie jednych z najbardziej dociekliwych graczy. Do tej pory było wiadomo, że Wiedźmin 4 z pewnością nie powstanie, ale studio nie zaprzeczało o pojawieniu się Geralta w innych produkcjach. Wszystko wskazuje na to, że najsławniejszy zabójca potworów obije kilka twarzy w najnowszej odsłonie serii Soulcalibur.

Wszystko zaczęło się od twitta Marcina Momonta, piastującego stanowisko community leada w CD Projekt Red. Ten zagadnął swoich fanów na Twitterze, ”co by było, gdyby Geralt po raz pierwszy opuścił serię Wiedźmin i pojawił się w jednej z nadchodzących gier tego roku”? Tradycyjnie nie trzeba było długo czekać, żeby Internet oszalał na punkcie tego, (wprawdzie nic niemówiącego) pytania.

Specjalnie nie trzeba było się trudzić, aby znaleźć pierwsze spekulacje na temat następnych przygód Białego Wilka. Wśród wszystkich z nich najbardziej prawdopodobnym okazuje się gościnny występ w nadchodzącej odsłonie Soulcalibur VI. Niejako potwierdza to ostatni artykuł serwisu Lets Play Video Games. Autor twierdzi w nim, że kilka tygodni temu skontaktowało się z nim kilka anonimowych źródeł z tą informacją. Jako że nie mieli żadnego powodu, aby im wierzyć, to takie doniesienia puścili w niepamięć. Jak możecie się domyślać – do dziś.

Szczerze mówiąc, taki obrót sytuacji ma sens. Wydawca Soulcalibur, czyli Bandai Namco może utrzymywać ze CD Projekt Red współpracę, ze względu na przeszłość, w której to przedsiębiorstwo z Japonii pomogło studiu w dystrybucji Wiedźmina 3 m.in. w Australii i Nowej Zelandii. Ponadto seria Soulcalibur słynie z przenoszenia bohaterów z innych uniwersów, więc kto mógłby być lepszy od naszego ulubionego zabójcy potworów? (Psst, pewnie Bezimienny… ale o tym głośno nie można mówić).

Źródło: letsplayvideogames.com

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej