Nuda jest równie uniwersalnym stanem jak szczęście lub smutek, ale stopień jej wyzwolenia u różnych osób jest niezwykle subiektywny. Nowe badanie przeprowadzone przez naukowców z Uniwersytetu Stanowego w Waszyngtonie, dotyczące aktywności fal mózgowych u znudzonych pacjentów, wykazało, że nuda jest zwiększona przez brak aktywności lewego płata czołowego mózgu.

Wcześniejsze badania skupiły się już na tym, jak najłatwiej wywołać uczucie nudy. Zadanie polega na mozolnym klikaniu przycisków, aby powoli obracać kółka na ekranie. Zadanie trwa około 10 minut i skutecznie wywołuje nudę bez wyraźnego przywoływania innych emocji.

Czytaj też: E-papierosy uszkadzają komórki macierzyste mózgu

W badaniu wzięło udział 54 uczestników, którym założono urządzenia do elektroencefalografii, które mogły śledzić aktywność fal mózgowych podczas wykonywania zadania. Wcześniej badano podstawową aktywność mózgu w celu ustalenia, czy początkowy wzór fal mózgowych może wskazywać, iż niektóre mózgi są bardziej przygotowane na nudę od innych. Naukowcy przyglądali się przede wszystkim różnicom w aktywności między prawym czołowym i lewym czołowym płatem mózgu. Ogólnie rzecz biorąc, wiemy, że wyższa aktywność lewej części wiąże się z bardziej pozytywnym usposobieniem.

Co ciekawe, badacze nie zauważyli różnic w pracy mózgów u osób, które same nazywały się bardziej podatnymi na nudę. Po rozpoczęciu zadania pojawiły się dwa różne wzory fal mózgowych. Ci, którzy twierdzili, że doświadczyli nudy w najmniejszym stopniu, wykazywali wzrost aktywności lewego obszaru mózgu. Z kolei ci, którzy cierpieli z powodu najwyższego poziomu nudy, wykazywali większą aktywność mózgu z prawej strony.

Wcześniejsze badania ujawniły, że osoby z większą podatnością na nudę są również bardziej narażone na lęki, depresje, a nawet nadużywanie narkotyków. Zatem odkrywanie sposobów na przyspieszenie aktywności lewego płata czołowego może mieć całkiem spory wpływ na kondycję naszego społeczeństwa.

[Źródło: newatlas.com; grafika: WSU]

Czytaj też: W jaki sposób mózg pamięta dokąd idziecie?

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej