Boże Narodzenie zawsze kojarzy się z astronomią. Co roku ożywa dyskusja na temat „czym była gwiazda betlejemska”. W próbach wyjaśnienia tej zagadki sięga się czasem nawet do kronik astronomicznych z dalekiego wschodu. Jednak w tym roku w Wigilię Bożego Narodzenia czekało nas równie ciekawe, za to jak najbardziej aktualne wydarzenie astronomiczne – przelot asteroidy 2003 SD220.

2003 SD220 to duży obiekt. Wielka skała ma około 2 kilometrów długości. Gdyby obiekt tej wielkości uderzył w Ziemię, skutki odczulibyśmy na całym globie. Na szczęście asteroida nie chciała skorzystać z wolnego miejsca zostawianego tradycyjnie przy polskich stołach wigilijnych i poleciała dalej.

Obiekt minął Ziemię w odległości prawie 11 milionów kilometrów. To 28 razy więcej, niż wynosi odległość Ziemi od Księżyca. To jednak nie jest jego ostatnie słowo. W 2018 roku asteroida zbliży się znacznie bardziej do naszej błękitnej planety. Za trzy lata powinniśmy się minąć w odległości „zaledwie” 2,7 milionów kilometrów. Ta – jak na kosmiczną miarę – stosunkowo niewielka odległość oraz duży rozmiar asteroidy pozwolą nam na znacznie dokładniejsze niż do tej pory przyjrzenie się ciału niebieskiemu.

Badanie asteroid ma dwa główne cele. Pierwszym jest poznanie historii układu słonecznego dzięki obserwacji tych bardzo starych skalnych okruchów. Drugi cel jest jednak znacznie bardziej praktyczny. Nim więcej wiemy o asteroidach, tym łatwiej będzie nam sobie poradzić w sytuacji, gdyby któraś z nich postanowiła jednak rozbić się o naszą planetę.

asteroid

[źródło i grafika: mashable.com]

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej