Wiem, że prawdopodobnie jestem jakiś dziwny, ale lubię gry Ubisoftu. I wcale nie mam na myśli ich głównych sprzedażowych hitów jak serie FarCry i Assassin’s Creed. Kiedy spojrzycie na moją bibliotekę Uplay, to zauważycie, że posiadam bardzo dużo gier z mniej dochodowych serii. Jedną z nich jest Anno, które po prostu uwielbiam. Dlatego z chęcią zapisałem się do zamkniętej bety najnowszej części – Anno 1800. A Ubi, jak to zwykle Ubi w moim przypadku, dał mi dostęp.

Trochę o mnie i o samej becie

Zapałałem do serii Anno będąc dzieciakiem. 1602 była jedną z moich pierwszych gier na komputerze i spędziłem przy niej dziesiątki, jeśli nie setki, godzin. Kolejne gry z serii również przyjmowałem bardzo ciepło… aż do 2070. Z „nowoczesnego” Anno zrezygnowałem raptem po kilku godzinach gry, zdecydowanie ten klimat mi nie pasował. Anno 2205 nawet kijem nie ruszałem. Te informacje mogą być dla Was istotne, ponieważ to, co dla mnie jest nowe mogło się już pojawić w poprzednich częściach.

Anno 1800 tło 2

Co oddano nam do dyspozycji w samej becie? W sumie nie aż tak dużo. Możemy wygenerować własną mapę w trybie sandbox lub zagrać quickgame po sieci. Warto przy tym zauważyć, że zostaliśmy ograniczeni jedynie do trzeciego „poziomu” naszych osadników, więc nie mogłem w pełni poznać wszystkich dostępnych w finalnej grze opcji. W grze spędziłem około 6h.

Zaczynamy

Na początku wita nas menu… z lekkimi problemami technicznymi. Teoretycznie jest ono animowane, w praktyce bardzo często jest po prostu ekranem z nieruchomym tłem. Wiadomo, beta. Po wyborze odpowiedniego trybu przechodzimy do generowania naszej rozgrywki. Wybieramy jeden ze sporej liczby portretów, herb oraz kolor naszego gracza. Następnie wybieramy jeden z trzech poziomów trudności lub ustawiamy swój w opcjach zaawansowanych. Wydaje mi się, że kreator w Anno 1800 jest nieco uboższy od tego, do czego przyzwyczaiłem się w 1404, ale mogę się mylić – niektóre opcje brzmią po prostu zupełnie inaczej.

Anno 1800 świat

Moja pierwsza wyspa

Jak to zwykle w Anno bywa – pierwszą stworzoną przeze mnie wyspę skopałem, ale udało mi się jakoś sytuację uratować. Wszystko przez mechanikę „rąk do pracy”, która była dla mnie zupełną nowością (jak mówiłem, bazuję głównie na 1404). Na czym ona polega? Ano na tym, że mieszkańcy naszej wysypy podzieleni są na klasy. W becie Anno 1800 mamy do dyspozycji farmerów, robotników oraz rzemieślników. Każdy z nich wykonuje inny rodzaj pracy, dlatego musimy zachować balans mieszkańców każdego z tych typów. Dlatego musiałem na szybko naprawiać sytuację, w której bezmyślnie „ulepszałem” swoich mieszkańców i nagle zostałem bez rąk do pracy. Kapitalny mechanizm, brakowało mi czegoś takiego w poprzednich Anno.

Drugim, fantastycznym rozwiązaniem jest możliwość działania na tzw. blueprintach. Otóż możemy w kilka chwil zaplanować sobie całą naszą osadę, ale nie stawiając jeszcze budynków. Te opłacamy dopiero w dogodnym dla nas momencie. Świetna opcja, dzięki której łatwiej zaplanować w Anno 1800 całą wyspę.

Anno 1800 port

Kolejną nowością, przynajmniej dla mnie, jest zmiana systemu zasięgów budynku. Poprzednio ogarniały one pewien obszar liczony od środka budynku do krawędzi okręgu zasięgu. W Anno 1800 zasięg zależy w większym stopniu od infrastruktury i połączeń drogowych. Dlatego np. pub znajdujący się dwa budynki dalej może nie obejmować zasięgiem kilku budynków mieszkalnych ze względu na brak łączącej drogi. Teraz zaplanowanie infrastruktury ma jeszcze większe znaczenie.

Pozostały jeszcze trzy nowości, na które moim zdaniem warto zwrócić uwagę. Pierwszą z nich jest poziom atrakcyjności miasta, którego jeszcze do końca nie rozgryzłem. Teoretycznie atrakcyjność wpływa na chęć odwiedzenia naszej wysepki przez gości z całego świata. Co mówi mi zupełnie nic. Zakładam, że może ona wpływać na chęć osiedlenia się na naszym terenie, ale głowy za to nie dam sobie uciąć. Na atrakcyjność wpływa 6 kategorii, 3 pozytywne i 3 negatywne. W pozytywnych znajdziemy m.in. festiwale czy „kulturę” – czyli wstawianie ozdobnych elementów będzie wreszcie miało jakiś sens :-) Z drugiej strony mamy znane z już Anno 2070 zanieczyszczenie czy stany niepokoju (np. wojna, zamieszki). Zachowanie balansu na sensownym poziomie w becie nie było trudne, ale nie wiem jak to będzie wyglądało w finalnej wersji.

Anno 1800

Drugą rzeczą są wyprawy. Dostajemy informację o odkryciu nowego terenu eksploatacji i możemy wysłać tam statek na ekspedycję. Całość przypomina troszkę ubogą paragrafówkę – raz na jakiś czas pojawi nam się informacja o napotkanej niedogodności i trzy opcje do wyboru jak poradzić sobie z problemem. Nie jest to nic wyrafinowanego, ale miło że wprowadza się jakieś nowości.

Ostatnią nowością jest… gazeta. Raz na jakiś czas redaktor przedstawia nam artykuły, które za odpowiednią opłatą możemy lekko zmodyfikować. Nie czuję, żeby miało to jakiś ogromny wpływ na grę, ale z pewnością jest urozmaiceniem.

Małe zmiany

Poza opisanymi nowościami Anno 1800 to stare, dobre rozwiązania znane z poprzednich części, choć i tutaj pojawiają się drobne zmiany. Przede wszystkim, ze względu na mechanikę „rąk do pracy” mieszkańcy nie wchodzą na wyższy poziom automatycznie. Każdy budynek musimy ulepszać manualnie. Jest to oczywiście w pełni zrozumiałe, automatyczny proces szybko zniszczył by miasto.

Anno 1800

Mieszkańcy w Anno 1800 muszą mieć dostęp do drogi, co nie zawsze w grach serii było oczywiste. Natomiast nie do końca przekonuje mnie zmiana w podatkach. Otóż teraz płacona przez osadników kwota jest uzależniona od ich szczęścia, czyli naszego spełniania ich zachcianek. Nie mamy już suwaczków ustalających ile będziemy zdzierać z ludzi. Z jednej strony jest to duże ułatwienie dla początkujących gracz, z drugiej – zabrano nam możliwość chwilowego szybkiego zarobków poprzez podniesienie podatków.

Nie doszukałem się natomiast zmian w systemie szlaków handlowych czy dyplomacji, choć jest tu kilka mniej znaczących, dodatkowych opcji.

UI i oprawa audiowizualna

Chwilkę zajęło mi ogarnięcie gdzie znajdują się poszczególne opcje w Anno 1800. Najtrudniej było mi się przestawić z umiejscowieniem surowców – teraz znajdują się one nad mapą po lewej stronie, a nie na środku przy nazwie wyspy. Nie do końca przekonuje mnie również ekran budowania. Wydaje się on okropnie… ubogi. Może to moje wrażenie, ale wydaje mi się, że w Anno 1800 na poszczególny rodzaj mieszkańców przypada mniej budynków niż w poprzednich częściach. Mimo wszystko – do UI można się szybko przyzwyczaić, po godzinie grania nie miałem już większych problemów z rozgrywką.

Anno 1800

Graficznie Anno 1800 wygląda ślicznie, jak zresztą każda gra z serii w swoich czasach. Tym razem postawiono na bardziej „realistyczny” wygląd, dlatego zapomnijcie o kreskówkowych portretach, tu jest zdecydowanie bardziej „ludzko”. I to, co przede wszystkim rzuca się w oczy – miasto naprawdę żyje. Po drogach przemieszcza się cała masa mieszkańców, budynki naprawiane są przez rzemieślników, towary dostarczane wozami do magazynów. CUDO! Oczywiście raczej nikt przy zdrowych zmysłach nie spędza za dużo czasu w Anno na dużym zbliżeniu, ale fajnie, że można popatrzeć z bliska na swoje dzieło. Osobiście podoba mi się także efekt zanieczyszczenia – powietrze w pobliżu fabryk jest ciemniejsze, gęste, przypomina znany nam (niestety) smog.

Cóż mogę powiedzieć o oprawie audio – jest świetna, jak zawsze. Anno 1800 nie jest pod tym względem wyjątkiem. Muzyka nie męczy ucha, co jakiś czas słyszymy rozmowy mieszkańców. No i przede wszystkim – zachowano mój ulubiony jingle towarzyszący powstaniu nowego portu na wyspie.

Podsumowanie

Po niezbyt ciepło przyjętych dwóch ostatnich częściach, Anno 1800 wreszcie zapowiada się na powrót do korzeni i kapitalną produkcję. Ktoś może powiedzieć, że nowości nie ma zbyt wiele, przez co to po prostu odgrzewanie kotleta. Powiem szczerze, taka osoba będzie miała trochę racji. Gigantycznej rewolucji w Anno 1800 nie uświadczymy. Ale po latach wpieprzania grochu z kapustą domowy schabowy smakuje naprawdę wyśmienicie. Osobiście polecam.

Anno 1800

Na deser – gameplay mojego autorstwa, bez komentarza (nie podoba mi się mój głos). Nie jest może jakoś specjalnie wyrafinowany, ale przynajmniej nie będzie problemów z prawami autorskimi :-)

 

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej