Drony pozwalają nam widzieć świat z nowej perspektywy. Najpopularniejsze, sterowane radiowo quadrocoptery są tanie i zwrotne. Umożliwiają kręcenie ujęć do jakich dawniej potrzebowalibyśmy ekipy z helikopterem. Możemy dzięki nim zajrzeć przez okno do sąsiadki z piątego piętra albo przekonać się, bez wchodzenia po drabinie, że na dachu naszego bloku… nie ma niczego ciekawego.

W Detroit postanowiono wykorzystać drona do uwiecznienia rozbiórki budynku. Na szczęście nie mieliśmy do czynienia z powolnym procesem rozbierania budynku po kawałku, ale z efektownym wysadzeniem w powietrze. Nie spodziewałem się, że Amerykanom mogą się podobać ujęcia zawalających się wieżowców, ale widocznie i na to jest za oceanem popyt.

1343733917690206096

Wysadzony w powietrze wieżowiec to Park Avenue Hotel. Trzynaście kondygnacji pomieścić mogło 252 pokoje, jednakże powstały w 1924 roku budynek, od ośmiu lat stał nieużywany. Ostatnio wykorzystywany był przez Armię Zbawienia jako schronisko dla bezdomnych. Na budynek, wpisany w 2006 roku do rejestru zabytków od lat bezskutecznie szukano nabywcy.

Dopiero niedawno władze zgodziły się na wyburzenie dawnego hotelu w celu uzyskania miejsca pod budowę New Detroit Arena, stadionu drużyny hokejowej Detroit Red Wings. Wyburzenie, planowane od ubiegłego roku, odbyło się o ósmej rano, 11 lipca tego roku. Mieszkańcy podupadłego miasta, jak można sądzić z internetowych komentarzy, bardziej niż za zabytkowym budynkiem tęsknią za znajdującym się na elewacji wielkim graffiti “Zombieland”.

[źródło: gizmodo.com, historicdetroit.org; zdjęcie: historicdetroit.org]

    Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!