Na rzekomo jeden z ostatnich filmów Tarantino – The Hateful Eight, przyjdzie nam poczekać jeszcze kilkanaście dni, ale plik z nim w jakości DVD już krąży po sieci.

Dla zainteresowanych nie jest to wielkim zaskoczeniem – wiele filmów w okresie świątecznym przedwcześnie pojawia się w internecie, szczególnie w ciągu ostatniej dekady. Sprawa wydawała się jednak tak dziwna, że aż zainteresowało się nią FBI. Trop doprowadził do Andrewa Kosove’a, co-CEO Alcon Entertainment, czyli hollywoodzkiej wytwórni filmowej.

Najwyraźniej, The Hateful Eight zostało wysłane do jego biura i przesyłkę przyjął jego asystent. Kosove zarzeka się, że „nawet nie dotknął dysku” (co powiedziałaby każda osoba na jego miejscu, niezależnie od odpowiedzialności za ten niecny czyn), na zasadzie domniemania niewinności trzeba mu uwierzyć. Obecne doniesienia zawierają informacje, jakoby The Hateful Eight zostało ściągnięte między 200,000-600,000 razy w ciągu pierwszego dnia. Mimo to wierzę, że nowy film Tarantino okaże się – jak jego każdy – ogromnym sukcesem. Jeśli więc chcecie uniknąć spoilerów – powstrzymajcie ciekawość i poczekajcie do oficjalnej premiery.

[źródło i grafika: engadget.com]

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej