Niezależnie co napisałbym we wstępie, jestem pewien tylko jednej jedynej rzeczy – nikt nie chciałby stać po drugiej stronie tego nadciągającego batalionu czołgów T-80U. Pokazujący go filmik jest krótki, ale w zupełności wystarczy, by wywrzeć na oglądającym spore wrażenie.

Rosyjski batalion czołgów liczy zwykle 31 pojazdów, na co składają się 3 kompanie po 10 sztuk maszyn w każdej i oddzielnie poruszający się „samotnik”, w którym siedzi dowódca całej jednostki. W tym przypadku chodzi tu o T-80U – jest to kultowy model rosyjskiej piechoty. Wyposażono go w 3 działka – główne na pociski o średnicy 125 mm, przeciwlotniczy karabin maszynowy z kalibrem 12,7 milimetra oraz kolejny karabin maszynowy, ale na pociski o średnicy 7,62 mm. Czołg ten potrafi również strzelać sterowanymi przy pomocy lasera pociskami Cobra, których zasięg wynosi blisko 5 m, a ich szansa na trafienie wynosi 70%.

W tej rosyjskiej bestii znajduje się również automatyczna ładownica – jej czas ładowania wynosi od 7 do 19 sekund i co warto nadmienić jest wolniejsza od manualnej – zasilanej siłą ludzkich rąk. Sam „pojazd” waży 46 ton i jest lżejszy od amerykańskiego M-1A2 Abrams, ale tym samym cierpi na gorszej jakości pancerz. Do sterowania T-80U potrzeba 3 osób – strzelca, dowódcy oraz kierowcy.

[źródło i zdjęcie: popularmechanics.com]

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej