WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Po godzinach

Jak wygląda życie ex-hakera z zakazem korzystania z internetu?

Higinio Ochoa programuje obecnie w tej najbardziej przestarzałej formie: na papierze. Nie dlatego, że w jakiś sposób pozostaje on reliktem przeszłości, nie nadążającym za trendami, wręcz przeciwnie – został on skazany za hakerstwo i obecnie obowiązuje na nim kara zakazu korzystania z internetu.

W roku 2012, Ochoa był częścią grupy Cabin Cr3w powiązanej z kultowymi Anonymous. Do ich ulubionych zajęć należało włamywanie się do baz danych policji, co z kolei doprowadziło do tego, że któregoś pięknego dnia, kilka miesięcy później, kilku uzbrojonych mężczyzn zapukało do jego wrót. Za pomocą tarana albo kopniaka.

Haker wylądował więc w więzieniu, a jego obecnie obowiązujące zwolnienie warunkowe w dalszym ciągu zabrania mu korzystania z internetu. Wydawałoby się, że nie jest to najgorszy rodzaj kary, jaki można by wymyślić człowiekowi, ba – potrafi nawet otworzyć nasze oczy na pewne sprawy, rozwinąć stare i nowe zainteresowania. Jednakże myśląc w ten sposób często nie zdajemy sobie sprawy, jak bardzo nasze życie oparte jest o odpowiednią liczbę kresek zasięgu Wi-Fi.

Nie chodzi tu nawet o rozrywkę czy wyszukiwanie jakichś informacji, ale o pracę, która w przypadku Higinio kojarzy się właśnie z korzystaniem z komputera: jest on bowiem programistą. Podcast Reply All niedawno skontaktował się z Ochoą, aby porozmawiać o jego życiu pozbawionym internetu. Okazuje się, że nie może on nawet dotknąć czegokolwiek, co jest podłączone do sieci, odpadają więc nawet tablety, telefony czy smartwatche. Jeżeli Higinio chce obejrzeć jakiś serial, najpierw musi poprosić żonę o uruchomienie Netflixa za niego, jest ona również pośrednikiem przy wysyłaniu jego projektów do pracodawcy. O ile ciężko uwierzyć, że Ochoa tak ściśle trzyma się tych procedur, kiedy nie są skierowanie na niego mikrofony i kamery, o tyle wierzymy, że jego życie rzeczywiście zostało utrudnione. Ale pewnie wyszło mu to wszystko na zdrowie.

Źródło: gizmodo.com