Korea Południowa to prawdziwa mekka e-sportu, w której do dziś niezwykle popularnym tytułem jest StarCraft. Politycy świetnie zdają sobie z tego sprawę. Jeden z tamtejszych kandydatów na prezydenta w tegorocznych wyborach postanowił promować swoją osobę przy pomocy… swoich map do tej gry.

Moon Jae-in na swoim blogu opublikował ostatnio dwie plansze do pierwszego StarCrafta, który zresztą całkiem niedawno stał się darmowym tytułem i dodatkowo dostał odpowiednią łatkę, dostosowującą produkcję z 1998 roku do współczesnych systemów oraz maszyn. Dzieła w postaci map można pobrać z bloga samego kandydata.

Jeśli jednak myślicie, że Moon Jae-in projektował te etapy przez wiele godzin, żeby zadbać o ich balans oraz różnorodność, to jesteście dużym błędzie. Jedna z nich – przeznaczona dla czterech graczy, posiada na samym środku spore złoże niezbędnych minerałów, które ułożone zostały w kształt słów „Moon Jae-In”. Inna wersja tej samej mapy w prawym, górnym rogu ma stworzoną z surowców cyferkę jeden. Jeśli chodzi o ich cechy szczególne, to byłoby na tyle.

Trzeba jednak przyznać, że koreański kandydat na prezydenta ma świetne wyczucie czasu. Napędza on lekki hype train związany z zapowiedzią StarCraft: Remastered i przejściem klasycznej wersji pierwszej części w strefę „free-to-play”. Moon Jae-in na dzień dzisiejszy ma też bardzo wysokie poparcie, bo jego imię widnieje jako pierwsze w wielu ankietach przedwyborczych. Nic dziwnego! Sam bym zagłosował na miłośnika StarCrafta.

źródło: engadget.com | zdjęcie: mashable.com

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!