Pierwsza analiza chemiczna czterystuletnich kości dowiodła, że podejrzani o wampiryzm byli członkami społeczności, która zdecydowała się ich pozbyć. Wnioski, choć ciekawe, nie powinny dziwić, wszak zdarzało się, że groby wampirze towarzyszyły zorganizowanym społecznościom.

W XVII i XVIII wieku w Polsce często pojawiały się groby wampirze, słynące z niecodziennego ułożenia kości zmarłych. W oczy rzuca się przede wszystkim ułożenie dużych kamieni pod szczęką oraz sierpa na piersiach zmarłego. Praktyki te miały zapobiec ewentualnemu powstaniu z martwych delikwenta podejrzanego o wampiryzm. O ile więc, fakt wampirzych grobów nikogo już nie dziwi, o tyle przed długi okres czasu nie było wiadomo, co sprawiało, że poszczególne społeczności decydowały się na oskarżenie kogoś o wampiryzm, a następnie na rytualne ułożenie jego zwłok, zapewniające, iż wieczny spoczynek wampira, faktycznie będzie wiecznym spoczynkiem.

Dotychczas jedną z popularniejszych teorii, była ta zakładająca, że wampiry były osobnikami przyjezdnymi, ludźmi z zewnątrz, którzy włączali się w daną społeczność i czymś wyraźnie od niej odbiegali, co nie przysparzało im nowych przyjaciół. Dopiero chemiczna analiza kości, wykonana przez badaczy z Uniwersytetu Południowej Alabamy zniosła ten mit, udowadniając, że wampiry były częścią danych społeczności. Wnioski powstały na kanwie badań przeprowadzonych na sześciu grobach wampirzych w północnej Polsce, znajdujących się obok zwykłych, niczym nie wyróżniających się grobów. Naukowcy porównali stosunek izotopu strontu, który potrafi nieco zmieniać się w zależności od miejsca pochodzenia, znajdujący się w zębach rzekomych wampirów do 54 próbek zębów pozyskanych z pozostałych grobów. Wyniki były jasne, wszyscy ludzie pochodzili z tej samej grupy, z tego samego regionu.

Nową hipotezą, wysnutą na podstawie badań, jest ta zakładająca, że wampirze groby należały do ludzi zmarłych na skutek panującej we wschodniej, siedemnastowiecznej Europie cholery. Jest to zdaniem dr Lesley Gregoricka, nadzorującej badania bioarcheolog, spowodowane nie posiadaniem informacji na temat działań chorób zakaźnych i małą świadomością ówczesnej ludności wiejskiej. Śmierć pierwszych zakażonych mogła wydawać się niecodziennym zjawiskiem dla społeczności lokalnej, wobec którego należało podjąć pewne kroki zaradcze, by nietypowy denat nie powstał z grobu.

Wnioski z analiz chemicznych oraz wysuwane hipotezy są jedynie początkiem rzetelnego zgłębiania fenomenu wampirzych grobów. Naukowców, nie tylko z Uniwersytetu Południowej Alabamy, ciągle ciekawią powody, które sprawiały, że dane osoby były odrzucane przez społeczność lokalną oraz rytuały pogrzebowe, jako społeczno-kulturowe praktyki towarzyszące powstawaniu wampirzych grobów.

[ Źródło i zdjęcie: www.sciencealert.com ]

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej