W ubiegłym tygodniu, EPC (Efficient Power Conversion) – korporacja z El Segundo w Kalifornii zaanonsowała wypuszczenie na rynek nowego typu tranzystorów mocy. Oparte na azotku galu, mają lepszą wydajność niż ich krzemowe odpowiedniki.

Umówmy się: nie jest to może jakieś specjalne zaskoczenie, bo azotek galu , razem z węglikiem krzemu już od dawna znane są jako dobre substytuty dla krzemu w elektronice – mają lepszą prędkość przełączania i są w stanie poradzić sobie z większym napięciem elektrycznym.  Problem polega jednakże na tym, że ich produkcja jest o wiele droższa.

EPC jednakże oferuje swoje produkty po przystępnych cenach. Do wyboru są dwa – 60-voltowy i 100-voltowy tranzystor mocy. Według firmy są to idealne produkty, które mogą znaleźć zastosowanie w różnorakich miejscach, od systemów laserowego pomiaru w samochodach, poprzez bezprzewodowy przesył energii, aż po emitery promieniowania radiowego.

Tranzystory te tworzone są dzięki pokryciu krzemowych płytek warstwą azotku galu. Z pozoru proces ten jest droższy niż przy klasycznych krzemowych rozwiązaniach, lecz okazuje się, że azotek galu powoduje większą efektywność i wymaga zwiększonego natężenia pola elektrycznego, co skutkuje tym, że urządzenia mogą być produkowane mniejsze, czyli z jednej krzemowej płytki powstanie ich więcej. To zaś spowoduje zmniejszenie kosztów produkcji.

enhancement-fig-1

Co prawda według niektórych ekspertów trudno mówić o jakimś zapierającym dech w piersiach odkryciu, bo porównywanie azotku galu z krzemem w elektronice to porównywanie „jabłek do jabłek” – ale od strony finansowej to na pewno krok naprzód.

[źródło: ieee.org, powerelectronics.org]

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!