Odnalezienie Atlantydy jest mało prawdopodobne, zwłaszcza biorąc pod uwagę fakt, jak niewiele wiemy o swoich zbiornikach wodnych. Nie znaczy to jednak, że nie mogą one ukrywać czegoś niemal równie ciekawego.

Rzeka Grijalva położona we wschodnim Meksyku ujawniła ostatnio ciekawy sekret. Tereny przez które przepływa nawiedziła bowiem susza, która spowodowała obniżenie poziomu wody w zbiornikach miejscowości Nezahualcóyotl o 25 metrów. Pozytywnym aspektem obniżenia się poziomu wody jest to, że na powierzchni pojawiło się coś niezwykłego:

https://twitter.com/be_sh_oy/status/655879918207807488/photo/1?ref_src=twsrc%5Etfw

Budowla ta to ruiny jest Świątyni Santiago zbudowanej przez grupę mnichów kierowaną przez przeora Bartolome de la Casasa w XVI-wieku, w ramach akcji osadniczej. Hiszpańscy osadnicy porzucili jednakże to miejsce między 1773 a 1776 rokiem z powodu morderczych plag dziesiątkujących okolice.

https://twitter.com/grayle/status/656030622951993344/photo/1?ref_src=twsrc%5Etfw

Kościół schował się pod ogromną ilością wody w momencie, w którym – w roku 1966 – została zakończona budowa tamy. Od tamtego czasu budowla była niedostępna, aż do suszy w 2002 roku, która umożliwiła nawet zrobienie sobie pieszej wycieczki po tym ciekawym obiekcie. Wiele osób korzystało z tej możliwości – wielu ludzi korzysta z niej również i teraz, kiedy znowu można ujrzeć „Temple of Santiago”. A my dzięki temu możemy sobie popatrzeć na ciekawe fotografie fragmentu zamierzchłej historii.

[źródło i zdjęcia: iflscience.com]

    Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!