WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Technowinki

Wyrzuć fitness band do kosza – wystarczy Ci telefon

Firmy zbijają kokosy na produkcji inteligentnych opasek dla sportowców (także sportowców-amatorów). Podstawową funkcją tych urządzonek jest pomiar pulsu ćwiczącego. Oczywiście za ich pomocą możemy monitorować swoje tętno nie tylko w czasie ćwiczeń. Możemy też sprawdzić jak wpływa na nie wypoczynek w fotelu albo wizyta na dywaniku u szefa. Jednak, jeżeli rzeczywiście zależy nam na śledzeniu na bieżąco swojego pulsu, to czy faktycznie potrzebujemy do tego osobnego urządzenia?

Oczywiście nie jest zbyt wygodnym rozwiązaniem liczenie uderzeń serca uciskając tętnicę i patrząc na zegarek. Jednak okazuje się, że zamiast dedykowanego fitness banda użyć można innego urządzenia, oferującego więcej funkcji. W ubiegłym roku badacze z MIT opracowali aplikację pozwalającą na pomiar tętna oraz liczby oddechów na minutę za pomocą akcelerometru i żyroskopu wbudowanych w Google Glass. Nie jest to raczej rozwiązanie, które mogłoby zdobyć popularność, z powodu niewielkiej liczby wyprodukowanych egzemplarzy samej platformy.

W tym roku ten sam zespół opracował jednak podobne rozwiązanie dla smartfonów z Androidem. W pracach nad programem użyto sprzedanego w kilkudziesięciu milionach egzemplarzy telefonu Samsung Galaxy S4. Badacze prowadzili pomiary w pozycji siedzącej, leżącej i stojącej z telefonem w kieszeni, siedzącej z telefonem w ręce oraz stojącej z telefonem w torbie – trzymanej w ręce i przewieszonej przez ramię.

Kiedy porównano wyniki do tych uzyskanych przez profesjonalne urządzenia zatwierdzone przez FDA (Food and Drug Administration), uzyskano różnice rzędu zaledwie 1 uderzenia serca czy 1/4 oddechu na minutę. Niestety obecnie rozwiązanie opracowane przez MIT działa dobrze tylko kiedy użytkownik się nie porusza. Uczeni jednakże pracują już nad rozwiązaniem i tego problemu. Oznaczałoby to właściwie koniec smartbandów. O ile wcześniej ich kariery nie zakończą smartwatche.

[źródło i grafika: engadget.com]