WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Technowinki

Xiaomi uprzedziło Apple! Oto Mi Mix – telefon składający się prawie w całości z ekranu!

Xiaomi zwykle do tej pory było firmą, która oferowała mały miszmasz rozwiązań konkurencji w przystępnej cenie. Tym razem jednak to Chińczycy poszli o krok naprzód i wyprzedzili wielu innych producentów telefonów. Poznajcie Mi Mix – smartfon, którego 91% przedniej powierzchni stanowi sam ekran. 

To nie jest tak zwany telefon koncepcyjny, który pokazuje się światu, by ten mógł spojrzeć, w co będzie mógł się wyposażyć w przeciągu najbliższych kilku lat. Mi Mix to faktyczne urządzenie, które ma ukazać się już 4 listopada na chińskim rynku. Nie wiemy jeszcze, kiedy urządzenie trafi do innych części świata w tym, chociażby do Polski, ale zapewne jest to kwestia tylko tygodni lub miesiąca.

Przyjrzyjmy się jednak samemu Mi Max, który na papierze wygląda rewelacyjnie, niezależnie z której strony się na niego spojrzy. Zacznijmy może od rzeczy trywialnej, czyli od specyfikacji. Mi Max działa w oparciu o procesor Snapdragon 821 i w zależności od wersji jest wspierany przez 4 lub 6 GB pamięci RAM. Wszystko to zasilane jest przez baterię o pojemności 4400 mAh ze wsparciem dla technologii Quick Charge 3.0 od Qualcomm. Na to nałożona została nakładka MIUI w wersji 8 (podejrzewam, że Android będzie w wersji 6.0), a na dokładkę znajdziemy też NFC czy wysokiej jakości system odtwarzania dźwięku.

https://www.youtube.com/watch?v=uiutj90dqAU

Smartfon jest wprost wypchany po brzegi futurystyczną technologią. Obudowa telefonu jest ceramiczna i w jednej z wersji ma wykonane z 18-karatowego złota wstawki w okolicach czytnika linii papilarnych. Zastosowany aparat ma rozdzielczość 16 megapikseli, zaś przedni obiektyw, znajdujący się tutaj u dołu, został zmniejszony o połowę, by zmieścić się w ramce.

Właśnie, ramki… a raczej ich brak. Telefon gospodaruje praktycznie całą przednią powierzchnię na wyświetlacz. Jak już wspomniałem, ekran zajmuje 91% przodu i dla porównania ten sam współczynnik w Samsung Galaxy S7 Edge wynosi 76%. W zasadzie jedyną rzeczą zajmującą tu miejsce jest przednia kamerka. Sam wyświetlacz ma przekątną 6,4 cala, ale Mi Max nie jest nawet zbliżone rozmiarem do tabletu czy fabletu.

Nie wspomniałem jeszcze o głośniku, którego pewnie nie zauważyliście na zdjęciach… i słusznie, bo go nie ma. Xiaomi chwali się wykorzystaniem „specjalnej techniki akustycznej”, która działa na podobnej zasadzie jak technologia przewodzenia kostnego. Znamy ten patent, chociażby z Google Glass czy słuchawek go wspierających. Wystarczy przytrzymać telefon przy twarzy, by usłyszeć rozmówcę. Użyto tu specjalnego, ultradźwiękowego czujnika zbliżeniowego, zamiast modułu podczerwieni, co pozwoliło ukryć odpowiedzialny za rozmowy sensor pod ekranem.

Mi Max wygląda naprawdę imponująco i jest to pierwszy smartfon od dawna, na którego widok bardzo się podekscytowałem. A co z ceną? Ta jak na takiej jakości urządzenie wydaje się niewielka. Mówimy tu 510 dolarach amerykańskich w wersji 4GB RAM z 64 GB pamięci wewnętrznej. Bogatsza edycja z 6GB RAM oraz przestrzenią 256 GB ma wynieść niecałe 600 dolarów. Jakby nie patrzeć mówimy tu o kosztach oscylujących w przedziale 2000-2500 złotych, co nadal czyni Mi Max telefonem tańszym od Google Pixel, iPhone 7 Plus, a nawet LG V20. Xiaomi dobrze wie jak wejść w rynek. Oby tylko urządzenie nagle nie zaczęło wybuchać,albo Chińczycy nie odwalili innej wpadki, bo jego sukces jest już praktycznie gwarantowany.

źródło i zdjęcia: digitaltrends.com