Znajdujemy się właśnie w przededniu E3 2015. Na tym ogromnym evencie odbywającym się cyklicznie w Los Angeles wszyscy liczący się developerzy ogłaszają swoje nowe produkcje, rywalizują ze sobą o zainteresowanie klientów i związane z tym przyszłe pieniądze. Serwis Youtube również planuje nieźle wstrząsnąć publiką, promując swą usługę Youtube Gaming (która już niedługo zostanie udostępniona szerokim masom) a zarazem udostępniając nam wielogodzinną relację na żywo bezpośrednio z targów.

Youtube Gaming ma, według serwisu utworzyć „największą społeczność graczy w internecie”, będąc miejscem które odwiedzać będą wszyscy ci, którzy są zainteresowani tworzeniem, lub obserwowaniem streamowanych filmów z gier, czy to będą relacje z wielkich turniejów, czy też prywatne filmiki chwalących się swoimi umiejętnościami amatorów.

Przypomina Wam to coś? Brzmi znajomo? Jeśli koncepcja kojarzy się z Twitchem, to całkiem słusznie, bo jest identyczna. Ma być to taki „Twitch-bis”. Konkurent. Ktoś by mógł pomyśleć, że taka rywalizacja ma znamiona osobistych porachunków – i w pewnym sensie miałby rację, bo tak się składa, że Youtube w tamtym roku miało na Twitcha sporą chrapkę… lecz serwis ten zakupił ostatecznie Amazon. Youtube Gaming jest próbą zbudowania alternatywy.

Próbą promocji nowej usługi jest 12-godzinna relacja live z wydarzeń dziejących się na E3. Zaplanowane są ekskluzywne dema nadchodzących produkcji, wywiady i komentarze znanych youtuberów. Wszystko to oczywiście ma „przygotować grunt” pod nadającą 24 godziny na dobę, poświęconą w całości grom apkę. Oczywiście nie znaczy to że Twitch przepuści okazję by też się wypromować na E3 i też  ma ciekawe propozycje, np odpowiadać będzie za emisję Mistrzostw Świata w Nintendo.

Wszystko to oznacza, że będziemy mieli do czynienia z ostrą rywalizacją. Nam, graczom i obserwatorom targów wyjdzie to tylko na dobre.

[źródło: theverge.com; grafika: youtube]

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej