W dobie szerokopasmowego Internetu, ekspansji Netflixa, niecierpliwych internautów oglądających ostatnie sezony House of Cards albo Gry o Tron na kilka dni przed premierą już nawet oglądanie prognozy pogody w tradycyjnej telewizji mija się z celem. Wiedzą o tym doskonale twórcy YouTube. Ich serwis za sprawą bogatej bazy użytkowników (płodnych i/lub utalentowanych) codziennie od wielu lat dostarcza tony materiałów wideo różnej jakości, wśród których każdy znajdzie coś dla siebie.

Pojawił się tylko jeden problem, dotąd nie zauważony w zasadzie przez nikogo: wraz z dalszym rozwojem serwis dorobił się również pokaźnego grona gwiazd, które dzisiaj są podkupywane przez co większe sieci telewizyjne i studia filmowe. Krótko mówiąc, YouTube jest traktowany jedynie jako trampolina do dalszej kariery, a serwis nic z tego nie ma. Dlatego ekipa z kalifornijskiego San Bruno, nie chcąc dopuścić do tego, aby jej “produkty” tak łatwo uciekły, obmyśliła pewien plan. Chce wzorem Netflixa już nie tylko zajmować się dystrybucją, ale też produkcją.

W porozumieniu z co bardziej popularnymi youtuberami i wchodząc w współpracę z AwesomenessTV, YouTube przygotowuje grunt dla swojej przyszłej działalności producenckiej, która będzie obejmowała programy i seriale rodem z tradycyjnej telewizji oraz filmy pełnometrażowe.

Są już gotowe dwa scenariusze do programów komediowych autorstwa The Fine Brothers i Smosh, oraz jeden typu reality show. Z kolei współpraca z Brianem Robbinsem, założycielem studia AwesomenessTV (mające na swoim koncie niezbyt udany Fred: The Movie) polegać ma na wyprodukowaniu w ciągu dwóch lat “kilku pełnometrażowych filmów”, w których mają wystąpić gwiazdy YouTube’a. Co z tego wszystkiego wyjdzie – tylko czas pokaże.

youtube

[Źródło: Deadline]

 

 

    Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!