W porównaniu do małp, współcześni ludzie mają zdecydowaną mniejszą różnorodność drobnoustrojów zamieszkujących układ pokarmowy. Stopniowy zanik drobnoustrojów oraz zmniejszenie się ich różnorodności doprowadzić może w konsekwencji do spadku odporności ludzkiego organizmu.

Skład drobnoustrojów zmieniał się powoli, na przestrzeni wielu pokoleń dzielących nas dzisiaj od szympansów. Była to konsekwencja innego trybu życia oraz innego trybu przyswajania żywności, który zaczął rozwijać się od wynalezienia pierwszych sposobów obróbki cieplnej. Podejrzewa się, że największy udział w zmianie składu mikrobów ma dieta współczesnych ludzi, w której mniej przyswaja się mięsa oraz warzyw. W porównaniu do szympansów, po latach ewolucji, ludzie organizmy różnią się o około 60 procent, jeśli chodzi o ilość drobnoustrojów w jelitach. Co ciekawe, dotyczy to jedynie ludzi żyjących w mniej zindustrializowanych częściach świata, natomiast w przypadku mieszkańców Stanów Zjednoczonych, różnica sięga aż 70 procent.

Jak wspomniałem wcześniej, tak duża różnica w ilości drobnoustrojów układu pokarmowego wynika z odżywiania się żywnością przetworzoną, co pociągnęło za sobą ewolucyjne przystosowanie naszych żołądków i jelit. To normalny proces, który jednakże w przypadku mieszkańców terenów rozwiniętych, nowoczesnych państw kapitalizmu usługowego, preferującego szybki i intensywny tryb życia, doprowadzić może do większej podatności ludzkich organizmów na rozmaite choroby cywilizacyjne. Jak widać, korzystanie z dobrodziejstw współczesnej technologii żywieniowej, w kraju w którym żywność przetworzona cieszy się olbrzymią popularnością, poza oczywistą wygodą niesie ze sobą także nieprzyjemne komplikacje.

Źródło: www.phys.org Zdjęcie: Ian Gilby

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!