Historia zna przypadki, kiedy szkice koncepcyjne ożywały i stawały się częścią naszej rzeczywistości. Oby tak stało się i tym razem, bo zaprojektowany przez Oscara Viñalsa samolot robi ogromne wrażenie.

Okej, może nie wygląda on do końca tak, jak typowy dla naszych czasów samolot pasażerski, ale rozmachu Vinalsowi odmówić się nie da. Zaprojektował on swojego Progress Eagle jako nieszkodliwego dla środowiska, hybrydowego i trójpokładowego potwora, zdolnego do przewiezienia aż 800 osób. Do lotu poderwie się dzięki sześciu silnikom napędzanym paliwem wodorowym, wspomaganym elektronicznymi generatorami wiatrowymi.

2-664

Dodatkowym plusem byłyby panele słoneczne umieszczone na powierzchni samolotu, które nie tylko absorbowałyby energię słoneczną, ale redukowałyby opór i hałas wydawany podczas lotu. Aby zredukować wagę maszyny, do budowy wykorzystano by włókna węglowe, grafen, aluminium lub tytan.


9airport

Eagle przewyższałby pod względem rozmiarów dotychczas stworzone samoloty: rozpiętość skrzydeł miałaby osiągnąć 96 metrów, czyli byłaby dłuższa niż, należący do Airbusa A380 rekord (80 metrów). Rewolucja byłaby widoczna również w innym aspekcie: samolot pozwalałby na skorzystanie z tzw. „pilot class”, czyli specjalnej klasy w której pasażerowie usadowieni by byli przed przednimi szybami, mając przed sobą widok taki sam jak sterujący maszyną piloci.

27-65

Istnieje jednak jeden poważny problem dla wszystkich którzy chcieliby zainwestować w produkcję takiego cacka: technologia odpowiedzialna za funkcjonalność sporej jego części nie została jeszcze wynaleziona. Nic nie wskazuje na to, by w przeciągu najbliższych kilkunastu lat Progress Eagle ujrzał światło dzienne, ale przyznajcie – przyjemnie byłoby się takim przelecieć.

[źródło: businessinsider.com; zdjęcia: behance.net]

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej