Kilka dni temu informowałem Was o planach studia Hi-Rez odnośnie ich wiodącej gry – Paladins. Padło na wzbogacenie tytułu o tryb Battle Royale i zanim powiecie, że to zły pomysł, to najpierw obejrzyjcie poniższy gameplay.

A co tam, oszczędzę Wam kilkudziesięciu minut. Udostępniony zapis jednego z meczu nie prezentuje nic ciekawego na tle chociażby PUBGa, czy Fortnite. Tekstury terenu wyglądają mierne, a sam pomysł na zabawę nie wnosi nic specjalnego. Otóż tradycyjnie na całkiem sporej mapie ląduje stu graczy podzielonych na czteroosobowe zespoły. Każdy z nich posiada bohaterów z niezmienialną bronią i umiejętnościami, więc na początku nie musimy dbać o swoje wyposażenie. Nie znaczy to jednak, że nie istnieje.

Obecny ekwipunek składa się z czterech elementów (butów, zbroi, rękawic i klejnotu) podzielonych na stopnie rzadkości. Polegają głównie na pasywnych bonusach, które wzmacniają statystyki postaci. Odnajdujemy je w skrzyniach rozsianych po świecie gry i są o tyle ważne, że (cytując) ”[…] bohater posiadający legendarne przedmioty będzie w stanie pokonać przeciwny team w pojedynkę, o ile ten nie okaże się równie dobrze wyposażony”. Oznacza to tyle, że pozostawanie w miejscu i czekanie na wrogów nie będzie opłacalne, bo ci za pomocą wierzchowców będą w stanie zwiedzić wszystkie lokacje ze skrzyniami.

Każda śmierć oznacza zamianę w kurczaka, którego można ”ożywić” i zabić. Jednak pierwsze wrażenie z przedstawionych potyczek wskazują, że w tej wersji Paladins naprawdę trudno kogoś pokonać. Jest to chyba największy szczegół, który definitywnie zniechęcił mnie do tej wariacji trybu Battle Royale, ponieważ każda potyczka trwa kilka minut, podczas których postacie z ogromną ilością życia mogą się leczyć i efektownie uciekać. Dla mnie nie jest to trafny pomysł, ponieważ gracze będą swobodnie przemieszczać kolejne lokacje bez szczególnego zastanowienia. Pozbawia to gry pewnego rodzaju strachu, które sprawia, że przy każdych zabudowaniach, czy dolinach sprawdzamy okolice kilka razy zanim zaryzykujemy i wejdziemy spotkanie z przygotowanym wrogiem.

Debiut Paladins: Battlegrounds został wyznaczony na okolice marca i miejmy nadzieje, że do tego momentu studio Hi-Rez doda coś, co zachęci graczy do spędzenia choć godziny w nowej wariacji trybu Battle Royale.

Źródło: youtube.com

    Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!