Czwartkowej nocy w Tesla Design Studio w kalifornijskim Hawthorne, Elon Musk wreszcie zaprezentował światu Teslę Model 3. Pojazd zapowiedziany został jeszcze w lecie roku 2014 – miał być samochodem elektrycznym za 35 tysięcy dolarów, czyli tworem dostępnym dla znacznie szerszego grona kierowców.

Jeśli chodzi o design Modelu 3, jednym z najciekawszych rozwiązań jest rezygnacja z przedniej kratki. Oczywiście w modelu S, czy X służy ona tylko jako element kosmetyczny. Niemniej można to uznać za dość odważny ruch. Inne szczegóły wyglądu pojazdu w zasadzie wpasowują się w stylistykę Tesli.

gallery-1459487091-img-5287

Musk obiecał, że Model 3 zostanie udostępniony nabywcom  pod koniec roku 2017, niemniej opóźnienia produkcji – których w przypadku Tesli można oczekiwać – mogą sprawić, że nie nastąpi to przed rokiem 2018. Nie zmienia to faktu, że opłata rezerwacyjna – tj. ta za wpisanie na listę nabywców – już teraz wynosi 1000 dolarów. nie jest to raczej cena wygórowana, bo w momencie prezentacji zapisało się aż 115 tysięcy osób.

Zasięg samochodu wynieść ma przynajmniej 346 kilometrów (215 mil według standardów EPA), przy czym każdy pojazd ma być wyposażony w sprzęt obsługujący supercharging. Do setki rozpędzać się ma w 6 sekund. Nie jest to co prawda “niedorzeczna” szybkość modelu S, ale też nie można narzekać.

gallery-1459487318-model-3-unveil

Osoby obecne na pokazie otrzymały możliwość jazdy testowej. Wnętrze pojazdu okazało się być na tym etapie rozwoju stosunkowo ascetyczne, niemniej już teraz wyposażono je w 15 calowy ekran konsoli centralnej (dla porównania, w modelach X i S ekran ma 17 cali) zorientowany w poziomie w celu polepszenia widoczności. Na prezentacji przedstawiono model dwusilnikowy, choć większość egzemplarzy komercyjnych posiadać ma jedynie napęd na tylne koła.

Co ciekawe, Musk opisał ewolucję Tesli jako część “tajnego planu” – Roadster miał pokazać, że pojazd elektryczny może być “fajny”, a Modele S i X – że elektryczny sedan i crossover mogą konkurować na rynku motoryzacyjnym.

Ciekawe czym jest tajny plan Muska, bo jak na razie jego elementy są coraz ciekawsze, np taka gigafabryka w Nevadzie, która miała wyprodukować potrzebne baterie litowo-jonowe już działa – i produkuje ich więcej niż reszta świata razem wzięta. A dodajmy do tego tworzoną właśnie kolej Hyperloop i pracę SpaceX nad rakietami wielokrotnego użytku. Czyżby chodziło o futurystyczne miasto, np na Marsie? Kto wie.

Ale wróćmy do samochodu. Jego cena to 35 tysięcy dolarów, niestety tylko w wersji podstawowej, czyli bez żadnych dodatków. Niemniej, jak twierdzi Elon Musk – nawet bez nich “będzie to najlepszy samochód jaki można kupić”.

gallery-1459487163-3

[źródło i grafika: popularmechanics.com]

    Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!