Pytanie to trapi media już od dłuższego czasu, zadawane przedstawicielom Oculus VR podczas każdego z licznych wywiadów: Kiedy wreszcie my, konsumenci będziemy mogli położyć łapy na Oculus Rift i zakosztować namiastki rzeczywistości wirtualnej?

„Pierwszy kwartał doku 2016” – odpowiadają rzecznicy odpowiedzialnej za produkt firmy i… w zasadzie to jest wszystko, co wiemy. Oculus potraktował nas bardzo po macoszemu, dorzucając do swej wypowiedzi „na odczepne” kilka obrazków z podobno finalną wersją Rifta. Pomijając to, nie zdradził nic więcej, nie wiadomo jaka będzie cena, w jakie gry zagramy, czy urządzenie będzie współpracować z Facebookowymi aplikacjami… skończyło się jedynie na obietnicach, że już wkrótce zostaniemy uraczeni dokładniejszymi informacjami, np. podczas czerwcowego Electronics Entertainment Expo (E3). Jak na razie trzeba się zadowolić rzuconymi ochłapami, zacisnąć zęby i czekać dalej.

Jeśli data wypuszczenia Oculus Rift jest prawdziwa, zbiegnie się ona z wejściem na rynek Project Morpheus, czyli konkurencyjnym produktem zapowiadanym przez Sony. Ciekawe, co wyniknie z dwóch premier w tym samym czasie?

rift_2

[źródło: engadget.com]

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej