Działalność Chin w Afryce zaczyna powoli przynosić ciekawe skutki – Zimbabwe właśnie planuje porzucenie lokalnej waluty i przyjęcie juana.

Umowa zawarta między tymi dwoma krajami zobowiązuje Chińczyków do wymazania 40 milionów długu Zimbabwe, za co afrykański kraj zrewanżuje się przyjęciem chińskiej waluty. Wydarzenie to zatwierdza oficjalną śmierć dotychczasowej waluty Zimbabwe, która dogorywała już od roku 2009 po swoim 35-letnim istnieniu. Centralny bank już zaczął usuwać tamtejsze dolary z obiegu, jednocześnie zachęcając obywateli do korzystania z juanów.

Przejście na nową walutę było jedynie kwestią czasu, bo mieszkańcy Zimbabwe korzystają z zagranicznych walut od niemal dekady, co wraz z ogromną inflacją praktycznie wyparło afrykańskie dolary. Rząd Zimbabwe aktywnie rozważa kolejne sposoby na zbratanie się z chińskim rządem – do tej pory poskutkowało to m.in. udzieleniem nisko oprocentowanych kredytów na kwotę miliarda dolarów ze strony giganta wschodu. Kolejnym etapem ma być wzmożona aktywność handlowa między dwoma krajami, co w oczach wielu wcale nie musi być umową korzystną wyłącznie dla Zimbabwe. Wręcz przeciwnie, Chiny zapewniając sobie ekonomiczne panowanie nad południowo-afrykańskim krajem mogą odnieść z tego tytułu liczne zyski w przyszłości.

Najnowsza umowa zawarta między Chinami a Zimbabwe wydaje się być największą dotychczasową próbą umocnienia chińskiej waluty za granicą. 15 innych narodów poza Chińczykami korzysta z juana;  kilkanaście dni temu nazwano go jedną z najważniejszych walut na świecie.

Mimo tego, że na pierwszy rzut oka całe to przedsięwzięcie może się wydawać dziwne, w przeszłości już się zdarzało. Szkoci oficjalnie korzystają z brytyjskiego funta, 15 innych krajów poza Francją używa tej właśnie waluty, a z kolei w 10 państwach poza USA płaci się w dolarach. No i oczywiście nie zapominajmy o tym naszym nieszczęsnym  Euro…

[źródło i grafika: techinsider.io]

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej