Naukowcy z University of Southampton chcą zmienić Księżyc w gigantyczny detektor cząstek, który  pomógłby w zrozumieniu pochodzenia promieniowania Ultra-High-Energy (UHE) .

Pochodzenie promieni kosmicznych UHE jest jedną z największych zagadek we wszechświecie. Nikt nie wie także skąd biorą one swoją ogromną energię. Fizycy wykrywają je na Ziemi w ilości jednej cząsteczki na kilometr kwadratowy na wiek. Cząstki uderzając w górną warstwę atmosfery wyzwalają kaskadę cząstek wtórnych, które generują krótki i słaby impuls radiowy (trwa on kilka nanosekund). Doktor Justin Bray chce, aby Księżyc stał się największym i najbardziej wrażliwym  na świecie radioteleskopem. Pozwoliło by to na wykrycie znacznie większej ilości UHE.

Dzięki dużej powierzchni widocznej Księżyca oraz wysokiej czułości SKA (Square Kilometre Array) będzie on w stanie wykryć te sygnały. Naukowcy będą mieli dostęp do znacznie większej bazy danych. Aktualnie, największy detektor znajduje się w Argentynie i ma wielkość porównywalną do obszaru zajmowanego przez Luksemburg. SKA będzie aż 10 razy większe! Doktor mówi:

Promieniowanie jest tak rzadkie, że potrzeba ogromnego detektora do zebrania jak największej ilości danych. Musi on przyćmiewać wszystkie inne tego typu projekty.

Projekt ma zacząć działać w 2020 roku. Z ciekawostek dodam, że aby odtworzyć dane zebrane przez jeden dzień na MP3 to potrzeba by do tego 2 milionów lat.

Źródło: http://www.sciencedaily.com/, zdjęcie: SKA Organisation

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!