To naprawdę koniec – nie zobaczymy już w kioskach popularnego miesięcznika Penthouse. Wydawcy magazynu dla dorosłych, który swego czasu był jednym z najbardziej rozpoznawalnych tego typu na rynku, obok Playboya (ale „dziecko” Hugha Hefnera jest jednakże o wiele „łagodniejsze” jeśli chodzi o treść) ostatecznie rzucają ręcznik na ring, przenosząc całą dystrybucję do Sieci.

Wiemy o tym dzięki oświadczeniu, które zostało w ubiegły piątek zamieszczone przez nadzorcę marki, General Media Communications. Kolejne numery będą już jedynie dostępne jako „content” do ściągnięcia na nasze komputery, za odpowiednią opłatą. Już wkrótce nastąpi transfer prenumeratorów na nową platformę. Firma tłumaczy to tak:

Nasi czytelnicy będą w zupełnie nowy sposób przeżywać to co ma dla nich do zaoferowania najlepszy magazyn dla dorosłych na świecie. Wersja cyfrowa, specjalnie przerobiona i dostosowana do potrzeb współczesnego odbiorcy połączy to wszystko za co kochali nas nasi klienci z potęgą internetowych doznań.

Z krokiem tym związane jest stopniowe wygaszanie i zamykanie kolejnych nowojorskich oddziałów związanych z papierową wersją Penthouse – od pewnego momentu wszystkie operacje mają być przeprowadzane wyłącznie w centrali w Los Angeles. Nie można jednakże powiedzieć, że ten ruch jest zaskakujący – już od dawna wszystko wskazywało, że decyzja może być tylko taka. Wydawcy publikacji od lat borykają się z fatalną sytuacją finansową, do tego stopnia, że w roku kiedy 2013 jeden z nich zbankrutował, podczas całego procesu prawnego związanego z obsługą bankructwa wydało się, że firma nie zanotowała żadnego zysku od roku 2008! Dodając do tego fakt, że największy wróg, Playboy trzy miesiące temu również przeniósł się całkowicie do internetu, decyzja by zrobić to samo była jedynym logicznym rozwiązaniem.

Trudno powiedzieć jak potoczą się dalej losy popularnego magazynu – potrzebna jest spora determinacja aby wybić się na nasyconym po dziurki w nosie darmową golizną internetowym rynku erotyki. To prawda, Penthouse ma rozpoznawalną markę, czy to jednakże wystarczy do osiągnięcia sukcesu?

[źródło: cnbc.com; grafika: usatoday.com]

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej