Każdy kto naukę z nauką spotkał się poza portalami popularnonaukowymi zna tę oczywistą prawdę – poszerzanie granicy ludzkiego poznania roi się od frustrujących momentów. Czasem cofną finansowanie. Czasem sprzęt nie zadziała tak jak powinien. A czasem planeta obróci się „tyłem” akurat wówczas, gdy sonda ma przelecieć nad najciekawszym jej obszarem.

Tak niestety będzie w przypadku New Horizons. NASA oraz amatorzy astronomii od wielu dni zastanawiają się nad tajemniczymi plamami zdobiącymi okolice równika Plutona. Ciemne obszary mierzą po około 500 kilometrów wszerz i znajdują się w równomiernych odstępach od siebie. Niestety, w momencie największego zbliżenia sondy, jej aparatom ukaże się druga strona karłowatej planety.

Już kilka tygodni temu, gdy po raz pierwszy spostrzeżono tajemnicze plamy, nie dawały one astronomom spokoju. Nowe zdjęcia pokazują, że granice struktur są nieregularne, w przeciwieństwie na przykład do „okrągłych”, pozderzeniowych kraterów. Oznacza to, że ich pochodzenie jest znacznie bardziej skomplikowane.

Z przykrością trzeba stwierdzić, że bez dokładniejszych obserwacji istnieją niewielkie szanse na poznanie genezy obszarów. Nie wiadomo, czy są to płaskowyże, czy niziny. Nie wiadomo nawet, czy są związane z ukształtowaniem terenu – powierzchnia planety może równie dobrze być stosunkowo płaska, jednak o nierównomiernym zabarwieniu gruntu. Naukowcy nie mają również jednoznacznego wytłumaczenia faktu, że „plamy” są ułożone tak równomiernie.

Niestety, jak pisaliśmy wcześniej, są bardzo niewielkie szanse na uzyskanie odpowiedzi podczas pierwszego w historii przelotu w pobliżu niegdysiejszej planety. We wtorek o 12:49 czasu warszawskiego (3:49 a.m. czasu PDT) „poplamiona” strona ciała niebieskiego będzie skierowana w stronę przeciwną, w kierunku Charona. Poruszająca się z prędkością niemal 60 000 kilometrów na godzinę sonda nie „załapie się” na kolejny pokaz zastanawiających struktur.

Jak twierdzi Alan Stern, przewodniczący zespołu badawczego:

[Poniższe zdjęcie] jest najdokładniejszym obrazem tej strony Plutona, jaki będziemy mieć przez następne dziesięciolecia

plutonplamy

„To nie to co myślisz, kochanie”

[źródło i grafika: phys.org]

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej