WRÓĆ DO STRONY
GŁÓWNEJ
Technowinki

Zuckerberg: stworzę sztuczną inteligencję zarządzającą domem

Mark Zuckerberg, znany wszystkim twórca Facebooka, postanowił niedawno 99% należących do siebie akcji internetowego molocha przekazać zarządzanej przez siebie fundacji. Choć złośliwi twierdzili, że jest to tylko wybieg mający na celu uniknięcie płacenia podatków, to chyba jednak nie mieli racji. Wygląda na to, że Zuckerberga tak przycisnęła bieda, że bierze się za majsterkowanie.

Amerykanin ogłosił na Facebooku, że jego noworocznym postanowieniem jest zbudowanie systemu sztucznej inteligencji zarządzającego domem. Oddajmy głos samemu Zuckerbergowi:

Co roku podejmuję osobiste postanowienie by nauczyć się nowych rzeczy i wyrosnąć poza moją pracę w Facebooku. Moje postanowienia z ostatnich lat to czytanie dwóch książek w miesiącu, nauczenie się mandaryńskiego i poznawanie codziennie nowej osoby.

Moim postanowieniem na rok 2016 jest budowa prostej sztucznej inteligencji prowadzącej mój dom i pomagającej mi w pracy. Można o tym myśleć jako czymś w stylu Jarvisa z Iron Mana.

Zamierzam zacząć badając już dostępne technologie. Później wprowadzę system rozpoznawania mojego głosu, tak by móc kontrolować wszystko w naszym domu – muzykę, światła, temperaturę i tak dalej. Nauczę swoją AI, by wpuszczała przyjaciół zerkając na ich twarze kiedy zadzwonią do drzwi. Nauczę ją, by dawała mi znać jeżeli cokolwiek na co powinienem zwrócić uwagę wydarzy się w pokoju Max kiedy nie będzie mnie przy niej. Kiedy będę pracował, będzie mi wizualizować dane w wirtualnej rzeczywistości aby pomóc mi budować lepsze usługi i przewodzić moim organizacjom bardziej efektywnie. (…)

Dalej Zuckerberg chwali się, że zdobywał doświadczenie czynnie uczestnicząc w pracach inżynierów pracujących nad takimi projektami jak Internet.org, Oculus Rift czy Messenger. W przypadku tego ostatniego miał już styczność ze sztuczną inteligencją.

Pozostaje nam życzyć szefowi Facebooka dużo szczęścia na nowej drodze kariery. Niech sobie dorobi. Jeżeli jego projekt okaże się ciekawy (cóż, Facebook się okazał…), to być może jego komercjalizacja zostanie wsparta przez jakiegoś anioła biznesu, na przykład przez zarządzaną przez Zuckerberga firmę lub założoną przez niego fundację. Zwłaszcza, że biznesmen zapowiada:

Nie mogę się doczekać, żeby podzielić się tym, czego nauczę się przez ten rok.

Czyli co, czeka nas Jarvis w każdym mieszkaniu?

[źródło i grafika: gizmodo.com]