Hollywood co i rusz przypomina sobie o starych, klasycznych bajkach. W przygotowaniu jest już kontynuacja „Królewny śnieżki i łowcy”, a także nowa ekranizacja „Małej syrenki”. Swoje pięć minut będzie miał najsłynniejszy człowiek wychowany przez zwierzęta zaraz po Romulusie i Remusie. „The Legend of Tarzan” to najnowsze widowisko od Warner Bros., którego za kamerą stanął David Yates, znany z wyreżyserowania czterech ostatnich filmów z Harrym Potterem. Budżet filmu to imponujące 180 mln dolarów, a po pierwszym zwiastunie od razu widać, na co poszły te pieniądze.

Film będzie niejako sequelem do wydarzeń, znanych z powieści Edgara Rice’a Burroughsa, czy disneyowskiej animacji. Tarzan już jako dorosły mężczyzna, żyje u boku Jane w Londynie. Wkrótce jego sielskie życie zmieni się ponownie w koszmar, kiedy to na zlecenie rządu, dostanie misję powrotu do Kongo, gdzie ma pełnić funkcję emisariusza z misją handlową. Tarzan jednak nie zdaje sobie sprawy, że nieświadomie bierze udział w ogromnej intrydze, za którą stoi chciwy i zły do szpiku kości kapitan Leon Roma z Belgii.

Tytułową rolę zagra Alexander Skarsgard, a partnerować mu będą Margot Robbie (Jane), Christoph Waltz (Kapitan Rom), Samuel L. Jackson (George Washington Williams), Djimon Hounsou i Laurence Spellman.

Film w amerykańskich kinach zadebiutuje 1 lipca 2016 roku, zaś w Polsce pojawi się w kinach tydzień później.

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!