Dotychczas, na podstawie zapisu kopalnego, uważano, że życie na Ziemi powstało około 3,8 mld lat temu, czyli około 740 milionów lat po powstaniu planety. Obowiązywała teoria, według której pierwotna Ziemia była planetą gorącą i jałową, niemal pozbawioną wody i innych substancji niezbędnych do powstania życia. Te trafiły na naszą planetę dopiero w okresie od 4,1 do 3,8 mld lat temu w okresie tzw. „wielkiego bombardowania”, czyli trwającego 300 milionów lat deszczu  planetoid.

Jednak czy życie rzeczywiście powstało tuż po wielkim bombardowaniu? Badanie opublikowane w Proceedings of the National Academy of Sciences wskazuje, że nie. Uczeni z Univesity of California oraz Stanford University zbadali cyrkon (minerał, nie pierwiastek o tej samej nazwie) pochodzący, szacując na podstawie stosunku uranu do ołowiu, sprzed 4,1 mld lat, czyli jeszcze sprzed wielkiego bombardowania.

Przebadano 10 tysięcy próbek minerału pozyskanych w zachodniej Australii. W 656 spośród nich znaleziono przypominające komórki, ciemne plamki nieznanego pochodzenia. 79 okazów poddano następnie badaniu metodą spektroskopii ramanowskiej. W przypadku dwóch plamek udało się dowieść, że składają się one z niemal czystego grafitu. Nauka nie zna sposobu w jaki grafit mógłby znaleźć się wewnątrz cyrkonu innego niż poprzez uwięzienie w nim pozostałości żywych komórek. Co więcej, chociaż sam cyrkon ma 4,1 mld lat, to nie da się określić wieku znajdującego się w nim grafitu – ten może być jeszcze starszy.

Żeby potwierdzić biologiczne pochodzenie grafitu zbadano stosunek ilościowy dwóch izotopów węgla: 12C i 13C. Okazało się, że badana proporcja odpowiada tej występującej w organizmach żywych, a dokładniej, w organizmach fotosyntetyzujących. Oznaczałoby to nie tylko, że życie powstało 300 milionów lat wcześniej niż myślano, ale także że mogło już od początku swojego istnienia być zdolne do fotosyntezy.

Z odkrycia śladów tak starego życia wynikają interesujące konkluzje. Po pierwsze, powstanie życia trwa znacznie krócej niż myślano. Od uformowania Ziemi do zachowania się zapisu kopalnego mikroorganizmów minęło w najgorszym wypadku około 440, a nie jak wcześniej sądzono 740 milionów lat. Jednak jeszcze ciekawsze wnioski płyną z odnalezienia śladów życia po obu stronach okresu wielkiego bombardowania. Oznacza to, że albo życie na Ziemi pojawiło aż dwa razy (na dodatek za drugim razem spektakularnie szybko) albo że jeżeli planeta raz zostanie zasiedlona przez organizmy żywe, to później jest już niemal niemożliwa do wysterylizowania.

[źródło: sciencedaily.com, ucla.edu; grafika: sciencedaily.com]

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej