Zakup komputera to często bardzo ciężka, a zarazem kosztowna decyzja. W internecie można natrafić na całą masę „gotowców”, które kuszą opisami, deklaracjami i liczbami. Niestety w gąszczu podzespołów ciężko się odnaleźć samemu, dlatego też wiele osób wybiera właśnie takie zestawy. Postaramy się wam pomóc z tym jakże karkołomnym procesem.

Przygotowaliśmy dla was kilka propozycji, które podzielone zostały ze względu na cenę. Niestety w tym momencie rynek podzespołów komputerowych cierpi na dwie główne bolączki. Pierwszą z nich jest niesamowicie zawyżona cena pamięci ram, która podyktowana jest zbyt małą podażą. Firmy produkujące kości DDR4 nie są w stanie dostarczyć tak dużo modułów. Dlaczego? Cóż na tą sytuację wpłynął między innymi rynek smartfonów, którego zapotrzebowania bardzo wzrosły. Niestety nic na to nie poradzimy, a sama poprawa ma nastąpić dopiero w pierwszym kwartale 2018 roku (w co szczerze wątpię). Drugim problemem są natomiast ceny radeonów, które wciąż nie wróciły do normy po szale na Ethereum. To właśnie jest powodem braku ich w proponowanych zestawach. Opłacalność to ważny aspekt wybierania peceta, dlatego też woleliśmy obstać przy zielonych.

Zatem zaczynajmy!


Zestaw za 1700 złotych:



Zestawienie Pentiuma G4600, który obsługuję technologię HyperThreading oraz karty graficznej GT 1030, pozwala nam na komfortowe korzystanie z komputera we wszelkich pracach biurowych, serfowanie po stronach internetowych, czy chociażby grę w najpopularniejsze esportowe tytuły. Całość wspierana przez 8 GB pamięci ram, co na ten moment jest wartością minimalną jak i rekomendowaną dla każdego zestawu komputerowego. Można by się było pokusić o zastąpienie dwóch kości jedną, lub włożenie tylko 4 GB pamięci, jednak ten zabieg może znacząco odbić się na ogólnej wydajności. Boli jednak fakt, że kości ram są tu droższe od jakiegokolwiek innego podzespołu zawartego w tym zestawie… Jedyną proponowaną przez nas modyfikacją jest wymiana dysku HDD na jakąś jednostkę półprzewodnikową np. SSD ADATA SU800. Szczególnie polecam to osobom, które nie potrzebują dużej przestrzeni na dane. SSD jest prawdziwym błogosławieństwem dla komputera, gdyż dzięki niemu system działa szybciej i prędkości przesyłu danych nie ograniczają już płynności działań. Ta rada będzie miała zastosowanie do wszystkich zestawów bez dysku SSD!


Zestaw za 2000 złotych:

Względem poprzedniego zestawu ten różni się jedynie kartą graficzną… oraz ceną! Jednakże dzięki tej małej zmianie możemy wyciągnąć z niego jeszcze więcej! Teraz nie jesteśmy już ograniczani przez kartę graficzną i jesteśmy w stanie zagrać w dosłownie każdą nowo powstałą grę w rozdzielczości 1080p w okolicach średnich ustawień graficznych. Chciałbym się też odnieść tutaj do reszty wyborów. Cóż nikomu raczej nie trzeba tłumaczyć wyboru dysku WD Blue 1 TB, jest to klasyczny wybór dla każdego zestawu. Dzięki niemu możemy pozwolić sobie na instalacje wielu gier, kolekcjonowanie (legalnych!) filmów, czy muzyki. Zasilacz SPC Vero to również bardzo dobra jednostka, która mimo niskiej ceny zasługuje na uwagę. Daleko jej do czarnej listy i na pewno zapewni wystarczający zapas energii żeby zasilić nasz komputer.


Zestaw za 2300 złotych:


Okej tym razem zmianie uległ procesor. Wybór padł na Ryzena! Oj tak, AMD naprawdę przygotowało bardzo ciekawą alternatywę dla procesorów od niebieskich. Ryzen 3 oferuje nam 4 fizyczne rdzenie, które o wiele lepiej radzą sobie ze złożonymi zadaniami oraz programami i grami, które wykorzystują więcej niż 2 rdzenie. Nie będzie to niestety tak duży skok wydajności względem poprzedniego zestawu. Pamiętajcie jednak że nie są to pieniądze wyrzucone w błoto, gdyż ten procesor daje nam więcej możliwości rozwoju naszego zestawu w przyszłości.


Zestaw za 2400 złotych:

100 złotch więcej i kolejny upgrade procesora. Choć większość z was pewnie zwróci uwagę na to, że tak naprawdę procesory się nie różnią, to jednakże pozostaje kwestia podkręcania! Otóż to, AMD prowadzi różną od Intela politykę w sprawie overclockingu. KAŻDY procesor Ryzen może być podkręcony, a zależy to tylko od chipsetu płyty głównej na którą się zdecydujemy. Brakuje tu też dodatkowego chłodzenia, jednakże coolery Wraith dołączone do tych procesorów jako „boxy” pozwalają na całkiem sensowne podkręcenie. Dzięki temu ten procesor może dogonić nawet i5 7400! Proszę Was, różnica w cenach jest ogromna!

Propozycja 2:


W tej samej cenie możemy też przesiąść się na GTX 1060! Niestety w okrojonej 3GB wersji, jednakże wciąż zapewniającej lepszą wydajność. Tutaj przyrost klatek na sekundę w grach jest większy niż w przypadku pierwszej propozycji, jednakże nie jesteśmy już w stanie podkręcić naszego procesora. Jest to również opcja dla osób mniej doświadczonych w kwestii overclockingu, jednakże zapewniam Was – nie ma się czego bać!


Zestaw za 2600 złotych:

Weź obie propozycje z poprzedniego progu i miksuj do uzyskania jednolitej masy! No i proszę – oto otrzymujemy zestaw, który jesteśmy w stanie podkręcić, równocześnie zyskując dodatkową wydajność z tytułu lepszej karty graficznej. Jest to naprawdę ciekawy zestaw, który dostarczy nam rozrywki na następne kilka lat!


Zestaw za 3100 złotych:



Kolejny zestaw i kolejny Ryzen. Tym razem jest to Ryzen 5 1600, wraz z płytą główna umożliwiającą podkręcanie. Oprócz tego dokładamy jeszcze dodatkowe chłodzenie, żeby móc podkręcić go nawet bardziej! Aż 6 rdzeni i 12 wątków to już prawdziwa bestia! Miejcie się na baczności. W przyszłości wystarczy nam tylko wymienić kartę graficzną i bez problemu będziemy mogli cieszyć się płynną rozgrywką na wysokich detalach.


Zestaw za 3400 złotych:

Przyszedł Intel i namieszał! Czas na zestaw za 3400 złotych od niebieskich. i5 7400 to jednostka zablokowana więc możecie zapomnieć o podkręcaniu, jednak mimo tego jest nadal całkiem dobra! W duecie z kartą graficzną MSI GTX 1060 6GB jest na czym grać. Dodatkowo mamy tutaj płytę główną z chipsetem B250 oraz pół modularnym zasilaczem Vero M2 o maksymalnej mocy 600W. W zestawie niżej poczytacie troszeczkę więcej o samej karcie graficznej, także zachęcam do dalszej lektury.


Zestaw za 3600 złotych:

Wystarczy mała zmiana w zestawie za 3100 zł i otrzymujemy komputer w kwocie zakupu 3600 złotych. W tym momencie wiele osób nieobeznanych w temacie może podnieść raban: „Przecież zmieniliście tylko model tej samej karty graficznej, więc czemu cena tak wzrosła?” Już tłumaczę, ta dezorientacja spowodowana jest specyficznym nazewnictwem tego modelu, gdyż tak naprawdę GTX 1060 to dwie konstrukcje, oparte w teorii na jednym GPU (procesorze graficznym) jakim jest GP106 jednak w przypadku wersji z 3 GB pamięci jest to GP106-300, natomiast model z większą ilością pamięci vram napędza GP106-400/410. Realne różnice? O 128 więcej rdzeni CUDA oraz 40 więcej jednostek teksturujących – oczywiście na korzyść 6GB wersji. Dla wielu z was te cyferki nie mają sensu, jednak mają one realny wpływ na wydajność w grach. Dzięki tym dodatkowym rdzeniom, pełnowymiarowa 1060 potrafi bez większego stresu poradzić sobie z większością tytułów na ustawieniach ultra, z minimum 60 fps’ami naturalnie.


Zestaw za 3800 złotych:

Pamiętacie zestaw za 3400 złotych? To właśnie jego dopakowana wersja. Dołożyliśmy dysk SSD od Transcenda, który wyposażony w pamięć typu MLC jest świetnym wyborem w tej kwocie. Kości MLC w praktyce są o wiele wytrzymalsze od „tanich” kości TLC stosowanych obecnie w większości dysków półprzewodnikowych. Choć ich technologia również poszła do przodu to jednak to rozwiązanie wciąż w moim mniemaniu jest lepsze. Zmianie uległa też obudowa i nie sposób powiedzieć złego słowa o Phanteksie Eclipse P400. Wygląda ona naprawdę świetnie eksponując przy tym nasze podzespoły i przykuwając uwagę. Cóż, dużej różnicy w wydajności nie zauważcie i chociaż sama obecność dysku SSD potrafi dać komputerowi kopa, to jednak fps’om już nie!


Zestaw za 4000 złotych:

Tutaj widzimy natomiast poprawiony zestaw z Ryzenem 5. Tak jak w tym wcześniejszym zestawie zmianie uległa obudowa oraz dołożyliśmy dysk SSD, tym razem padło na SU800 od Adaty. Pojemność wciąż ta sama, cena jednak troszeczkę niższa. Powód? Kości TLC, jednakże wykonane w technologii 3D nand flash, która nie cierpi na bolączki dwuwymiarowych kości i jest znacznie bardziej trwała. Obudowa to tym razem SPC Gladius M35W, czyli przestronna skrzynka z oknem. Brakuje jej może trochę do Eclipsa, jednak wciąż jest bardzo ładna :)

Propozycja 2:

W podobnej cenie możemy dostać również komputer oparty o procesor intela z odblokowanym mnożnikiem. Daje nam to możliwość podkręcenia go. Oczywiście mówiliśmy już o bonusach, które z tego płyną, niestety cena rośnie równie mocno! Nie mamy tutaj dodatków jak w zestawie Intela za 3800 złotych, ale podyktowane to zostało z ceną.


Zestaw za 4400 złotych:

Mała modyfikacja zestawu intela z wcześniejszego progu cenowego. Dorzuciliśmy po raz kolejny ssd firmy Transcend, dzięki czemu nasz system będzie szybszy i bardziej responsywny.


Zestaw za 4600 złotych:

Za 4600 złotych otrzymujemy już solidnego potwora pokonującego gry bez zająknięcia! Zmiana karty graficznej na GTX 1070 dała nam solidnego kopa w wydajności i zapewnia świetną wydajność na lata. Wróciliśmy też do Gladiusa M35W oraz zmuszeni zostaliśmy do odstawienia dysku SSD na półkę.


Zestaw za 5000 złotych:

Czas ma wielki powrót ryzena w duecie z jedną z topowych kart graficznych. AMD Ryzen 5 1600 oraz GTX 1080 w tej cenie? Jak dla mnie bomba! Zapomnijcie o tym co mówiłem wcześniej w przypadku 1070-tki na ring wchodzi nowy zawodnik nokautujący oponenta bez trudu! Dodatkowo znalazło się tu miejsce dla dysku SSD.

Propozycja 2:

Odpowiedź dla fanów niebieskich nie jest niestety aż tak piorunująca i ciężko nie zgodzić się z faktem, że zestaw 1 ma tutaj mocną przewagę, jednakże i ten zestaw broni się jak może szczególnie za sprawą tej genialnej obudowy jaką jest NZXT S340. Wystarczy spojrzeć, żeby się zakochać. Niestety różnica między 1080, a 1070 jest zauważalna.


Zestaw za 5600 złotych:

Pora wytoczyć ciężkie działa, oto przed wami Ryzen 7 1700! Z równię dobrą płytą główną MSI X370 Gaming Plus. W temacie karty graficznej nie zmeniło się absolutnie nic, jednak obudową stał się dobrze już wam znany PHANTEKS Eclipse P400.


Zestaw za 6400 złotych:

Tutaj też skończyła się zabawa. Procesor 7 generacji i7 7700K, płyta Gigabyte Gaming K3, 16 GB ramu oraz GTX 1080. Oj z chęcią sam przygarnąłbym taki zestaw.


Zestaw za 7100 złotych:

No i czas na 1080 Ti, najmocniejszą obecnie grafikę skierowaną dla graczy. Z tym maleństwem możemy pokusić się już o próby z rozdzielczością 4K i bezproblemową grę w WQHD.


Zestaw za 7400 złotych:

Zestaw na Ryzenie jest troszkę bardziej wypasiony, popatrzcie chociaż na te ramy! Są śliczne, a dodatkowa przestrzeń na dysku ssd pozwala na zainstalowanie kilku gier, czy często używanych programów. Koniec końców wydajnościowo radzi sobie prawie tak samo dobrze jak zestaw z intelem na pokładzie!


A więc to by było na tyle! Co sądzicie o przedstawionych wyżej zestawach komputerowych? Który z nich szczególnie przypadł wam do gustu? W razie jakikolwiek pytań postaramy się służyć pomocą także nie bójcie się skorzystać z sekcji komentarzy!