Pudełeczko z grą Imionki powitało mnie z okładki uśmiechniętymi, nieco dziwnymi stworkami. Nieco niżej znalazłem informację o zalecanym wieku: 5+. „Czyli spokojnie dam sobie radę”, pomyślałem. Po przeczytaniu instrukcji i pierwszych rozgrywkach wiedziałem, że wcale nie będzie tak łatwo…

Zawartość pudełka z Imionkami

W pudełku znajdziemy króciutką, jednostronicową instrukcję oraz zestaw kart. Gra jest banalnie prosta, więc przyswojenie zasad nie sprawiało mi większych problemów. Karty z tytułowymi Imionkami są większe od standardowego rozmiaru, niestety także niezbyt grube. Grafiki są nieco dziwaczne i abstrakcyjne, ale nie można powiedzieć, że gra jest brzydka. Szkoda tylko, że wszystkie postacie przedstawione są na takim samym tle. Trochę dziwi również rozmiar pudełka z grą Imionki – mogłoby spokojnie być o połowę mniejsze.

Imionki pudełko

Zasady gry

Jak już wspomniałem, Imionki to bardzo prosta gra. Po przetasowaniu kart gracz w swojej kolejce odsłania kartę z góry talii i odkłada ją na bok, na stos kart odkrytych. Musimy odsłonić kartę w ten sposób, aby wszyscy gracze w tej samej chwili zobaczyli umieszczoną na niej postać. Teraz następuje najważniejsza część: jeśli postać pojawiła się po raz pierwszy w trakcie gry to musimy nadać jej imię. Jeśli natomiast postać już raz się pojawiła to gracze muszą jak najszybciej wypowiedzieć pseudonim Imionka. Osoba, która pierwsza to uczyni zdobywa tę kartę oraz wszystkie znajdujące się pod nią na stosie kart odkrytych.

Zawartość pudełka

Jeśli nikt nie może przypomnieć sobie imienia postaci, wtedy gracz który wyciągnął kartę postaci nadaje jej nowy pseudonim. Gra kończy się w momencie, w którym skończą się karty w talii. Wygrywa osoba, która zgromadziła najwięcej kart.

Wrażenia i podsumowanie

Zagraliśmy w Imionki w czteroosobowej grupie dorosłych facetów i szczerze mówiąc – to zdecydowanie nie była udana rozgrywka. Zapamiętanie 11 postaci nie sprawiało nikomu większych problemów. Po tych paru partiach widziałem, że będzie mi potrzebna pomoc… dlatego też byłem zmuszony „pożyczyć” kilka dziewczynek w wieku późno-przedszkolnym od znajomych.

Imionki postacie

O dziwo dziewczynkom rozgrywka się podobała, dając im sporo śmiechu i radości. Mimo to pseudonimy Imionków zmieniały się bardzo rzadko, dzieci spokojnie zapamiętywały po 8-9 postaci. Po kilku rozgrywkach stwierdziły, że mają dość i wolałyby teraz pobawić się w coś innego. Ich zainteresowanie było zdecydowanie zbyt krótkie. Na pytanie „Czy zagrałybyście jutro” dziewczynki odpowiedziały „raczej nie”. Ostatecznie zagrały ponownie (tak, wiem, jestem złym człowiekiem) po kilku dniach. Ich entuzjazm ostygł jeszcze szybciej (po około dwóch partiach). Wydaje się, że można spróbować grać w tę grę z dziećmi poniżej piątego roku życia – zasady są na tyle proste, że być może w grupie młodszych dzieci lepiej się sprawdzi.

Imionki postacie

Czas rozgrywki spokojnie mieści się w pudełkowych 20 minutach, skaluje się właściwie bezproblemowo, aczkolwiek przy 6 osobach mógłby powstać problem z przekrzykiwaniem się dzieci (już trójka była naprawdę głośna).

Imionki postacie

Osobiście uważam, że Imionki to bardziej zabawa czy aktywność, niż pełnoprawna gra. Owszem, możemy poćwiczyć tu kreatywność w wymyślaniu nazwy oraz pamięć. Patrząc jednak na reakcje dzieci to zdecydowanie za mało, żeby polecić ten tytuł. Po prostu zabawa jest zbyt powtarzalna i dzieci zbyt szybko się tytułem znudziły, mimo początkowej frajdy. Z tego powodu nie mogę polecić Imionków, choć zdaję sobie sprawę z tego jak różne są dzieci – być może inna grupa bawiłaby się lepiej i dłużej przy tym tytule.

Dziękujemy wydawnictwu Granna za przesłanie gry do recenzji.