Zapewne nie raz na filmach widzieliście scenę, w której świadek przez lustro weneckie stara się zidentyfikować przestępcę spośród ludzi stojących pod ścianą. Nie życzę nikomu z nas, aby naprawdę uczestniczył w tej czynności (zwłaszcza stojąc pod ową ścianą!), jednak rola odgrywanie roli świadka w formie zabawy może być zabawne. A przynajmniej Podejrzani od Lucrum Games starają się to nam udowodnić.

Zawartość pudełka

To, co możemy znaleźć w pudle nieco zaskakuje. Oprócz sterty kart i notesiku do podliczania punktów znajdziemy tu… czapkę. Czerwoną, z daszkiem. Jak dla mnie ten element konkuruje ze znacznikiem pierwszego gracza z Ewolucji do miana najbardziej zbędnego gadgetu w planszówkach. Oczywiście można się zasłaniać tym, że to element mechaniki (gracze nie będą widzieli w którą stronę patrzy świadek), ale naprawdę, to było zbyteczne.

Podejrzani Lucrum pudełko

Do kart nie mogę się przyczepić – są niezłej jakości, a portrety tytułowych Podejrzanych wyglądają naprawdę fajnie. Instrukcja zaś w bardzo czytelny sposób tłumaczy nam proste zasady gry.

Zasady

Podejrzani to banalnie prosta gra. Gracze dzielą się na Detektywów oraz Świadka. Na początku rozgrywki przygotowujemy planszę złożoną z portretów Podejrzanych (3×4). Następnie Świadek dobiera kartę Przestępcy, dzięki czemu wie która osoba z 12 wyłożonych na stole popełniła przestępstwo. Następnie detektywi odkrywają wierzchnią kartę Pytania odczytując jego treść, Świadek zaś odpowiada kładąc przed sobą kartę TAK lub NIE.

W tym momencie następuje faza Dedukcji – Detektywi muszą oczyścić z zarzutów przynajmniej jedną osobę. Jeśli Podejrzany oczyszczony z zarzutów był niewinny to nic się nie dzieje, gramy dalej. W przypadku uniewinnienia Przestępcy kończymy grę. Jeśli Detektywi oczyszczą z zarzutów 11 Podejrzanych to dochodzenie zakończy się spektakularnym sukcesem.

Oprócz tego mamy również tryb rywalizacyjny, w którym dzielimy się na drużyny, a punkty zdobywamy za każdego uniewinnionego Podejrzanego.

Wrażenia i podsumowanie

Cała gra opiera się na mechanizmie znanym ze Zgadnij kto to, przy czym tu gramy drużynowo. Na dodatek robimy to, czego nie powinniśmy robić w prawdziwym życiu – oceniamy ludzi wyłącznie po ich wyglądzie. Odpowiadając opieramy się przy tym na stereotypach. Osobiście mi to nie przeszkadza, ale nie zdziwię się gdy ktoś uzna to za krzywdzące (SJW czają się za każdym rogiem).

Podejrzani lucrum karty

Zasady są bardzo proste, dzięki czemu możemy wyciągnąć Podejrzanych właściwie w każdym towarzystwie. Tyle tylko, że nie każdemu rozgrywka będzie się podobać – wrażenia z gier tego typu zależą bardzo mocno od towarzystwa. W moim gronie przyjęła się umiarkowanie, pierwsze partie były nawet zabawne, jednak im dłużej graliśmy, tym mnie radości gra przynosiła.

Dość dużym minusem jest ilość kart pytań. Jest ich dokładnie 78. Może się wydawać, że to sporo, w praktyce jednak kończą się one bardzo szybko. Oczywiście nic nie stoi na przeszkodzie, aby dodać własne pytania, jednak ocenie podlega wyłącznie zawartość pudełka. Podobnie jest z kartami Podejrzanych – powinno być ich zdecydowanie więcej. Ze względu na swoją powtarzalność gra traci na regrywalności.

Podejrzani lucrum karty

Sama rozgrywka jest bardzo szybka – wykluczenie Podejrzanych trwa dosłownie parę minut, dzięki czemu możemy bardzo szybko się odegrać. Rozgrywka jest przeznaczona od 3 do 18 osób, jednak szczerze mówiąc wydaje mi się, że rozsądny skład do 4-6 osób, dzięki czemu spokojnie możemy grać w wariancie drużynowym.

Podsumowując, Podejrzani to przyzwoity, prosty, lekko imprezowy tytuł, który jednak nie urywa czterech liter. Wydaje się, że REBELowi Tajniacy są lepszą alternatywą dla tej gry. Zdecydowanie brakuje tu większej ilości kart Pytań i Podejrzanych.

EGZEMPLARZ WŁASNY