Sherlock to mała karciana gra dedukcyjna. Tytuł i ilustracje na pudełku obiecują nam zanurzenie się w świcie wykreowanym przez Artura Conan-Doyle’a. GRANNA wydała tytuł jako „Grę z pazurem”. Pazur jest i owszem, nawet całkiem ostry, samego Sherlocka możemy jednak ze świeczką szukać…

Sherlock Holmes, John Watson, James Moriarty, Irene Adler… Na znanych bohaterów pada cień podejrzenia – jeden z nich jest przestępcą. Kto z Was rozwiąże zagadkę i wskaże złoczyńcę ukrywającego się wśród prawych obywateli?”

Tekst fabularny wskazuje na klimat rodem z opowiadań o Holmesie… ale zaraz, co to? Mordercą może być sam słynny detektyw… a w zasadzie dlaczego nie. Sprawdźmy zatem jak pójdzie nam śledztwo. Lupy w dłoń fajka w usta i do dzieła… No dobrze niepełnoletni upraszani są o zaniechani fajki!!!

Sherlock to gra karciana, a samych kart nie ma zbyt wiele, będziemy mieli zatem do czynienia z fillerem. Notes przywodzi na myśl inne gry detektywistyczne – Cluedo. Można się spodziewać, ze mechanika nie będzie się bardzo różniła. Cóż jeszcze można wymyślić w tym temacie?

Zawartość pudła z Sherlockiem.

Pudełko jest bardzo poręczne, kwadratowe, niewielkich rozmiarów, taka typowa gra do zabrania ze sobą wszędzie… gdyby jeszcze nie to zbyt luźne wieczko, ale nie czepiajmy się szczegółów. W środku znajdziemy krótką instrukcję. Ja niestety znalazłem w języku portugalskim i hiszpańskim, a jako, że se abla Espaniol un poco, konieczne było ściągnięcie po instrukcji w j. polskim. Na szczęście Granna ma takową w swoich zasobach na witrynie.

Prócz instrukcji w środku znajduje się 13 rewelacyjnie ilustrowanych kart w standardowym rozmiarze, słusznej grubości notes do zapisywania naszych śledczych spostrzeżeń oraz cztery parawaniki. Bardzo ładnie ilustrowane i zupełnie niepraktyczne – uważam, ze są zdecydowanie za małe i nie zakrywają dokładnie naszych notesików.

Kto pyta, nie błądzi…

Przygotowanie do gry jest ekspresowe. Na środku stołu kładziemy jedną zakrytą kartę (uwaga! w wariancie dwuosobowym są to trzy karty), a pozostałe rozdajemy każdemu z graczy po równo. Każdy otrzymuje także kartkę z notesika oraz zasłonkę.

Przed rozpoczęciem rozgrywki należy na kartce zaznaczyć wszystkie symbole jakie znajdują się na naszych kartach (wykluczamy w ten sposób pierwszych niewinnych obywateli spoza kręgu podejrzeń. Karta na stole to poszukiwany przez nas złoczyńca.

Teraz za pomocą pytań musimy dociec, którzy podejrzani znajdują się na rękach naszych przeciwników i tym samym odkryć kto jest mordercą? Każdy w swojej turze może wykonać jedną akcję:

  1. Śledztwo – gracz zapytuje wszystkich przeciwników czy mają w swoich kartach jeden z wybranych symboli. Przeciwnicy mają obowiązek poinformowania zgodnie z prawdą czy mają czy też nie (bez podawania liczby tychże symboli)
  2. Przesłuchanie – gracz wybiera jednego przeciwnika i pyta ile dokładnie ma określonych symboli (obowiązek mówienia prawdy!)
  3. Oskarżenie – gracz wskazuje, kto jego zdaniem jest przestępcą, następnie podgląda leżącą na środku kartę. Jeśli zgadł wygrywa rozgrywkę, jeśli nie – odpada z gry, ale wciąż musi odpowiadać na pytania pozostałych graczy.

Jeśli wszyscy gracze (poza jednym) źle wskażą przestępcę, to ten, który pozostał w rozgrywce staje się zwycięzcą, bez konieczności dalszego dochodzenia i wskazania przestępcy (trochę to niesprawiedliwe, ale w zasadzie życie jest niesprawiedliwe).

W grze dwuosobowej prócz tego, ze na środku stołu lądują trzy karty, zmianie ulega także przebieg akcji śledztwo.  Gracz wymienia jedną ze swoich kat na jedną z kart na stole (z prawej lub lewej strony), następnie swoją kładzie odkrytą. Gdy obie karty zostaną wymienione, nie można już przeprowadzać akcji śledztwo.

Mamy tu także wariant zaawansowany: Każdy na początku rozgrywki ustala kolejność kart. W trakcie akcji odpowiada się analogicznie jak w zasadach podstawowych, z tym, ze pomija się ostatnią kartę. Co rundę pierwsza karta ląduje na końcu stosu. W wariancie dwuosobowym jeśli wymieniamy kartę w skutek akcji śledztwo, podmieniona karta zajmuje miejsce w stosie karty którą wyłożyliśmy na stół.

Kieszonkowa dedukcja.

Znam różne gry dedukcyjne, zazwyczaj korzystają one z mniejszej lub większej ilości komponentów, które mają dodatkowo nadawać grze klimat. GRANNA udowodniła, że nie potrzeba zbyt wiele, by rozgrywka polegająca na szukaniu przestępcy mogła być udana i ciekawa.

Zasady są dobrze przemyślane, łatwe do przyswojenia, sama zaś instrukcja zawiera dwa schematy ułatwiające szybkie opanowanie reguł dotyczących wypełniania karty. Mechanika, jak to w grach dedukcyjnych, polega na pytaniu i odpowiedziach, nie ma tu elementu blefu, dzięki czemu w zasadzie ograniczono zbędne elementy losowe, na jakie można się natknąć chociażby w Cluedo.

Pudełko ozdobione jest bardzo ładną grafiką, podobne znajdują się na parawanikach oraz kartach. Przywodzą na myśl opowiadania o Sherlocku Holmesie, choć samego klimatu w grze nie stwierdzono zbyt wiele. W zasadzie poza samą zbrodnią i dedukcją, gra nie ma nic wspólnego ze słynnym detektywem. Nie przeszkadza to jednak w świetnej zabawie. Może dlatego, ze nie ma tu przerostu formy nad treścią. Treść jest skromna, ilość komponentów proporcjonalna a i cena za grę niewygórowana. Same komponenty są dobrej jakości, choć parawaniki moim zdaniem zdecydowanie są za małe.

Pomimo, ze gry dedukcyjne, to bardziej zabawy towarzyskie niż gry sensu stricte, Sherlock wywołuje efekt „kolejnej partyjki”, a jako że zabawa jest stosunkowo krótka (15-35 minut), to współgracze chcieli koniecznie się odegrać i graliśmy, graliśmy, graliśmy…

Gra bardzo dobrze się skaluje, a to dzięki zmianie zasad dla rozgrywki dwuosobowej. Cieszę się także, że projektant uwzględnił wariant zaawansowany, inaczej po kilku rozgrywkach Sherlock wydawałby się zbyt prosty.

Polecam tę grę przede wszystkim fanom gier dedukcyjnych. Mamy tu bowiem pełnoprawny tytuł ze sporą dawką kombinowania składający się zaledwie z 13 kart. Bardzo udana miniaturyzacja :) Jest to także świetny filler, dobrze rozgrzewający szare komórki przed większymi tytułami. Może nie ma tu zbyt dużo samego Sherlocka, ale za to jest zdecydowanie pazur :)

Dziękujemy wydawnictwu Granna za przekazanie egzemplarza do recenzji.