Jakiś czas temu przedstawiłem Wam test zasilacza Prime w wersji Titanium. Był on idealny, jednakże jego cena była zabójcza. Tym razem do rąk dostałem 750-watową wersję Gold. Czy znacznie tańsza edycja także będzie idealna?

Zasilacz został zapakowany w identyczne pudełko jak droższa wersja, jedynie utrzymane w innym kolorze. W środku znajduje się instrukcja, śrubki, opaski zaciskowe, opaski na rzepy, naklejki oraz instrukcja szybkiej instalacji. Zasilacz został bardzo dokładnie opisany, choć szkoda, ze nie w języku polskim. Ilość opasek jest potężna i spokojnie pozwoli na ładne ułożenie kabli wewnątrz obudowy. Warto też zwrócić uwagę na gwarancję – na pudełku napisany jest termin 10 lat, jednakże ostatnio Seasonic przedłużył ją aż do 12 lat!

Prime 750W Gold ma wymiary 150 mm x 170 mm x 86 mm. Jest on więc troszkę dłuższy od standardowych konstrukcji. Należy sprawdzić, czy dana obudowa nie będzie miała problemów z jego instalacją. Wygląda on, zresztą podobnie jak poprzednik, znakomicie. Tym razem cała konstrukcja jest czarna, jedynie część napisów jest złota. Ciekawy projekt grilla oraz bocznych otworów sprawia, że aż szkoda jest go chować w piwnicy. Tył zasilacza to typowy plaster miodu. Znajduje się tam włącznik, wejście na kabel zasilający oraz włącznik trybu Hybrid. Po jego uruchomieniu zasilacz zacznie pracować półpasywnie. Seasonic deklaruje, że tryb pasywny może utrzymać nawet do 50% obciążenia zasilacza. Na spodzie znajduje się tabliczka znamionowa. Prime 750W Gold posiada jedną, mocną linię +12 V, którą można obciążyć 62 A (744 W). Linię +3,3V oraz +5V można obciążyć 20 A (łącznie 100 W). Zasilacz obsługuje napięcia wchodzące od 100V do 240V, więc można spokojnie używać go na całym świecie. Konstrukcja Seasonic jest w pełni modularna, co wyróżnia ją na tle konkurencji. Do dyspozycji są następujące kable: jeden ATX 20+4 pin (610 mm), dwa CPU 4+4 pin (650 mm), dwa 2x PCI-E 6+2 pin (675 mm do pierwszej wtyczki, odległość pomiędzy kolejnymi wynosi 75 mm), dwa 4x SATA (450 mm do pierwszej wtyczki, odległość pomiędzy kolejnymi wynosi 120 mm), jedna 3x Molex (400 mm do pierwszej wtyczki, odległość pomiędzy kolejnymi wynosi 120 mm) oraz jedna przejściówka Molex na FDD (101 mm). Warto tutaj zauważyć, że jedynie trzy ostatnie mają płaski profil – cała reszta owinięta została w specjalny materiał i jest okrągła. Długość kabli jest odpowiednia, ich ilość także jest dobra – jedynie mogło by być dodanych troszkę więcej wtyczek Molex.

Zasilacz chłodzony jest przez 135 mm wentylator HA13525M12F-Z firmy HONGHUA ELECTRON TECHNOLOGCAL. Jest to identyczny model jak w przypadku wersji Titanium. Jego maksymalna prędkość wynosi 1800 RPM i oparty on został o łożysko FDB. Wnętrze Prime 750W Gold zostało oczywiście idealnie wykonane. Największe kondensatory mają parametry 400 V, 270 uF i mogą pracować w temperaturze do 105°C. Zasilacz posiada układ aktywnego PFC. Producent chwali się także bardzo niską tolerancją niestabilności napięć (0,5%). W zasilaczu znajdują się także następujące zabezpieczenia: OVP (zabezpieczenie przed zbyt wysokim napięciem na wyjściu), UVP (zabezpieczenie przed zbyt niskim napięciem na wyjściu), OPP (zabezpieczenie przed przeciążeniem), OCP (zabezpieczenie przed przeciążeniem stabilizatora), SCP (zabezpieczenie przeciwzwarciowe), OTP (zabezpieczenie przed przegrzaniem zasilacza).

Testy i podsumowanie

Norma ATX:

  • 3.3V +/- 5% 3.14V – 3.46V
  • 5V +/- 5% 4.75V – 5.25V
  • 12V +/- 5% 11.40V – 12.60V

Napięcia są znakomite. Wszystkie są bliskie idealnych wartości, jedynie linia +12V jest troszkę ponad. Także pod obciążeniem widoczne są minimalne spadki napięć. Przy włączonym trybie hybrydowym, pod obciążeniem wentylator w ogóle się nie uruchomił – platforma testowa nie była w stanie go odpowiednio dociążyć. Po wyłączeniu tego trybu wentylator pracował, ale był niesłyszalny. Zasilacz posiada odznaczenie 80 Plus Gold. Oznacza to, że dla obciążenia 10% sprawność wynosi 87,49%, dla 20%- 90,67%, 50%- 91,91% a dla 100% sprawność wynosi 88,90%.

Zasilacz aktualnie kosztuje około 750 zł. Jest to najdroższy 750 W zasilacz z odznaczeniem 80 Plus Gold. Za tą cenę otrzymamy sprzęt od konkurencji z odznaczeniem Platinum. Jednakże jest to też idealny sprzęt. Posiada on w pełni modularne okablowanie, przyjemny design, aż 12 lat gwarancji, dobre napięcia oraz rewelacyjna kulturę pracy. W szczególności to ostatnie jest wielkim plusem, bowiem tryb hybrydowy przy mniejszym obciążeniu w ogóle nie uruchamia wentylatora. Zasilacz jest też perfekcyjnie wykonany. Nie dopatrzyłem się w nim żadnych (no, może z wyjątkiem ceny) minusów. Jeśli szukacie idealnego, perfekcyjnego zasilacza do Waszego komputera to spełnia to wymaganie Prime 750W Gold. Jeśli chcecie mieć jeszcze większą sprawność to zainteresujcie się innymi wersjami Prime, które posiadają wyższe odznaczenia. Patrząc na wersję Titanium i Gold wnioskuję, że cała rodzina jest genialna.

promocja