Odkąd znany z niestandardowych akcji marketingowych serwis Pornhub ogłosił w sieci, że zamierza zorganizować zbiórkę pieniędzy na pierwszy w historii ludzkości film porno, którego akcja zostanie nakręcona w przestrzeni kosmicznej, w Internecie zawrzało od emocji i domysłów. Wyobraźnia wielu ludzi na całym świecie została rozgrzana do czerwoności. Tymczasem kwestia seksu w kosmosie nie jest sprawą nową i są na to liczne dowody.

Pornhub przekracza granice

Erotyczny program kosmiczny realizowany przez Pornhub to nie pierwsza niezwykła akcja marketingowa ludzi odpowiedzialnych za wizerunek portalu, która elektryzuje Internautów na całym świecie. Wcześniej pomysłowi pracownicy tego niecodziennego serwisu postanowili rozsławić jego nazwę organizując między innymi jedyną w swoim rodzaju ekologiczną akcję, w którą jego użytkownicy mieli okazję mocno się zaangażować. Na czym miało polegać to zaangażowanie? Cóż, sprawę przedstawiono dość otwarcie. Za każde sto wyświetleń filmów z jednej z kategorii firma zobowiązała się posadzić drzewo. Zastanawiacie się zapewne nad efektem, jaki przyniosło wyzwanie. Przyjmijcie zatem do wiadomości, że wspólne zaangażowanie portalu i jego użytkowników przyniosło dla naszej planety korzyść w postaci aż ponad piętnastu tysięcy nowych sadzonek drzew, które od tej pory zasiliły liczbę zielonych płuc produkujących tlen dla ludzkości. Nie da się ukryć, pomysłowa akcja przyniosła dość spektakularne efekty. Można więc z całą pewnością uznać, że firma ma doświadczenie w projektach, w których liczy się wizjonerska wizja i spory rozmach. Tym razem jednak zarządzający portalem Pornhub postanowili porwać się, parafrazując znane przysłowie, z rakietą na słońce. Choć sama podróż w przestrzeń kosmiczną w dobie promów kosmicznych i kosmicznej turystyki nie jest tematem tak fantastycznym, jak jeszcze kilkadziesiąt lat temu, to nadal pozostaje sprawą wymagającą ogromnych nakładów finansowych i ponadprzeciętnego zaangażowania. Odrębną kwestię stanowi sam akt seksualny. Jak doprowadzić do zbliżenia w stanie nieważkości? Jak w przestrzeni kosmicznej na bodźce seksualne reaguje ciało człowieka? Czy wreszcie, jak poradzić sobie z ludzkimi wydzielinami, których nie sposób uniknąć? Między innymi z tego typu kwestiami będą musieli zmierzyć się uczestnicy tego niezwykłego projektu, zanim będą mieli okazję zrealizować ambitne przedsięwzięcie. Jak się okazuje nie są to całkiem nowe problemy, a ludzkość zastanawiała się nad nimi już lata temu.

Fantastyczne wizje kosmicznej przyjemności

Zanim jeszcze loty w przestrzeń kosmiczną stały się faktem, a rozwój nauki i techniki pozwolił na stopniowy podbój przestrzeni pozaziemskiej twórcy filmów, komiksów i książek z gatunku science – fiction snuli odważne wizje kosmicznej miłości. Prawdziwą ikoną gatunku, rozpalającą zmysły widzów i wywołującą skandal obyczajowy, stała się stworzona przez francuskiego rysownika Jean Claude’a Foresta postać Barbarelli. Ta niezwykle seksowna i zjawiskowo piękna kosmiczna wojowniczka odbyła wiele niezwykłych pozaziemskich podróży, podczas których rozwiązała całą masę śmiertelnych dla ludzkości zagrożeń i niejednokrotnie ratowała wszechświat przed zagładą posługując się najbardziej niebezpiecznym narzędziem, jakim dysponują kobiety. Seks był jej najskuteczniejszą i najbardziej totalną bronią, której nie wahała się użyć dla dobra ludzkości. Barbarella swą niepospolitą urodą i swobodnym podejściem do relacji damsko – męskich była w stanie pokonać najbardziej nawet zatwardziałego złoczyńcę. W 1967 roku reżyser Roger Vadim rozpoczął pracę nad filmem, będącym ekranizacją przygód pięknej kosmonautki. Film był typową space operą, pełną specyficznego humoru i scen erotycznych. W rolę Barbarelli wcieliła się Jane Fonda, a jej aktorskie zdolności i pomysłowość twórców filmu w wiadomych kwestiach mogłyby z całą pewnością stać się inspiracją dla osób pracujących w przyszłości nad omawianym projektem. Według niektórych krytyków filmowych i znawców gatunku spośród wielu niezwykłych scen, do absolutnej historii kina przeszła ta, w której Barbarella kocha się z robotem.

Nieformalny klub międzygalaktycznych rozkoszy

Wiele osób korzystających z nowoczesnego środka lokomocji, jakim jest samolot myślało o tym, by któregoś razu dołączyć do nieformalnego stowarzyszenia Mile High Club, zrzeszającego ludzi, którzy mieli okazję przeżyć miłosne uniesienia, podczas lotu w przestworzach. Według niektórych źródeł może istnieć jeszcze bardziej elitarny, tajny i nieformalny klub, do którego mogą należeć osoby uprawiające miłość w czasie odbywania misji kosmicznych. W 2000 roku prawdziwą burzę w mediach wywołała książka francuskiego dziennikarza Pierre’a Kohlera zatytułowana „Ostatnia misja,” szczególnie zaś jej rozdział poświęcony nietypowemu zadaniu amerykańskich kosmonautów płci obojga, wahadłowca Columbia, którzy mieli przetestować w kosmosie co najmniej dziesięć pozycji seksualnych, wybierając z nich cztery najwygodniejsze i najbardziej odpowiednie dla igraszek w przestrzeni kosmicznej. W swych dywagacjach autor książki powołał się na dokument numer 12-57-3570, sporządzony rzekomo przez pracowników NASA. Przedstawiciele amerykańskiej agencji kosmicznej stanowczo zaprzeczyli tym doniesieniom, ich reakcja nie zahamowała jednak fali domysłów i fantazji. Na przestrzeni dziejów o igraszki w kosmosie najczęściej podejrzewana była Brytyjka Helen Sharman, która w 1991 roku spędziła tydzień wśród rosyjskiej załogi stacji kosmicznej MIR. Prawdziwą euforię wywołał jej występ podczas łączenia telewizyjnego ze stacją, w czasie którego Helen opowiadała o wrażeniach z pobytu w kosmosie odziana jedynie w skąpą, różową koszulkę nocną. Po powrocie na Ziemię w jednym z wywiadów bezpruderyjna kosmonautka przyznała, że czas spędzony na stacji był bardzo ekscytujący, a jej towarzysze dostarczyli jej wielu niezapomnianych wrażeń, podsycając tym samym domysły. Z podobnym zainteresowaniem ze strony dziennikarzy spotkali się po powrocie do domu kosmonauta Mark Lee i kosmonautka Jan Davis. Para pobrała się niedługo przed misją pozaziemską i wszyscy zastanawiali się czy skonsumowała związek podczas kosmicznej podróży poślubnej. Oboje stanowczo jednak odmówili komentarza w tej sprawie pozostawiając wiele miejsca dla domysłów.

Naukowcy a sprawa kosmicznego seksu

Chociaż od lat przedstawiciele agencji kosmicznych nie zabierają głosu w sprawie relacji intymnych, jakie mogą łączyć kosmonautów płci obojga w czasie misji pozaziemskich, nie jest tajemnicą, że naukowcy wielu krajów przeprowadzają wiele badań, dotyczących kwestii kosmicznej prokreacji. Sprawa ta niesie za sobą wiele niewiadomych, godnych zainteresowania. Od lat najtęższe umysły z całego świata głowią się nad ideami, takimi jak współżycie w stanie nieważkości, możliwość zajścia w ciąże podczas lotu w kosmos, zastępowanie pokoleń podczas przedłużających się lotów, wpływ długotrwałego celibatu na wypełniających misję kosmonautów, wpływ zbliżenia pary kosmonautów na innych członków załogi, możliwość rozwoju kosmicznej seks turystyki i wiele innych interesujących kwestii. Kto wie być może ciekawa inicjatywa portalu Porhub oprócz komercyjnych korzyści przyczyni się również do przełomu w kwestii kosmicznych podróży.

Zdjęcie: pixabay