W poprzednim artykule poznaliśmy krótką historię formowania się klasy samurajów oraz ich podstawowe uzbrojenie. Jednak wyrób mieczy i hełmów to nie wszystko. W tym tekście zostaną przedstawione kolejne informacje o świecie japońskich wojowników. Pomówimy między innymi o ich treningu czy filozofii!

Trening

Przyszły samuraj zanim stał się dzielnym wojownikiem musiał przejść odpowiedni trening, który rozpoczynał już jako małe dziecko. Chłopcy z biedniejszych rodzin ćwiczyli pod okiem swych ojców, starszych braci lub wujków oraz uczęszczali do wiejskich szkół w celu uzyskania podstawowej edukacji. Podstawy walki poznawali już w wieku 3 lat, używając drewnianych mieczy. Następnie pomiędzy 5 a 7 rokiem życia otrzymywali swoją pierwszą prawdziwą broń. Uważano, że dziecko powinno umieć obronić się przed różnymi niebezpieczeństwami, takimi jak złodzieje czy dzikie zwierzęta. Synowie bogatych samurajów wysyłani byli do specjalnych szkół, w których zdobywali wiedzę z dziedziny literatury i sztuki oraz umiejętności wojennych. Każdy uczeń musiał opanować walkę kataną, łukiem oraz włócznią naginata. Oprócz tego wojownicy często udowadniali swoją siłę, stojąc nago w śniegu lub siedząc pod lodowatym wodospadem. Takie praktyki miały na celu zahartowanie samuraja i uchronienie go przed demoralizacją.

Trening samurajów

Trening samurajów

Filozofia zen

Duży wpływ na kulturę i zasady jakimi kierowali się samuraje, miała buddyjska sekta zen. Nurt ten przybył do Japonii z Chin około 1191 roku. Przypadł do gustu wojownikom, ze względu na negatywny stosunek do wiedzy pochodzącej z ksiąg i pism. Według sekty zen poznanie najwyżej prawdy, czyli oświecenie, następuje bez wysiłku umysłu i kontemplacji zawiłych tekstów.  Prawdziwą mądrość zyskuje się nagle, intuicyjnie, prowadząc proste, zwyczajne życie, w którym człowiek pozostaje w bliskim bliskim kontakcie z naturą oraz sztuką.

Popularność zen sprawiła, że wojownicy zaczęli wykorzystywać praktyki religijne w celu lepszego przygotowania się do walki. Jedną z takich praktyk była medytacja. Dzięki niej samuraj uczył się panować nad własnym umysłem, poprawiał swoje umiejętności walki oraz pozbywał się strachu przed śmiercią. Praktyki medytacyjne sprawiały, że stawał się lepszym wojownikiem.

Nauki zen doprowadziły do powstania podstawowej zasady rządzącej japońską szermierką. Zasada mushin, którą można przetłumaczyć jako „bez serca” lub „beznamiętnie”, polegała na całkowitym zapomnieniu o sobie, nie skupianiu się na zwycięstwie czy przegranej w czasie walki. Doskonałe posługiwanie się mieczem polegało na odrzuceniu wszelkich myśli dotyczących własnego „ja” oraz wszystkiego, co się z tym wiąże.

Wojownicy przejęli również estetyczne idee zen, które wywarły ogromny wpływ na kształt samurajskiej sztuki. Od twórczości artystycznej wymagano tego samego co od życia, czyli prostoty. Za piękno uważano skromność i surowość  kształtów, oszczędność barw, linii, a w literaturze również słów. Przejawem złego gustu był przepych i zbytnia manifestacja bogactwa. Używano stłumionych kolorów i prostych zdobień zaczerpniętych z przyrody. Szczególnie popularnymi motywami zdobniczymi były kwiaty wiśni i chryzantem.

Bushido

Jednym z najbardziej charakterystycznych elementów kultury japońskich wojowników, na który wpływ również miała filozofia zen, było bushido, inaczej „droga wojownika”. Był to niepisany zbiór zasad etycznych, którymi każdy samuraj starał się kierować w swoim życiu. Głównym powodem istnienia tego kodeksu było uzależnienie lenników od panów feudalnych i uczynienie z nich doskonałych żołnierzy i służących.

Koncepcję bushido mieszkańcom Zachodu zaprezentował po raz pierwszy Nitobe Inazo w swojej książce pt.: „Bushido: The Soul of Japan”. W swoim dziele Nitobe przedstawił Osiem Cnot według Bushido. Pierwszą z nich była prawność lub też sprawiedliwość, odnoszące się nie tylko do sfery wojskowej, ale również osobistej. Była to najważniejsza cecha samuraja, która pozwalała ocenić słuszność użycia siły. Bez prawości żaden talent ani trening nie mógł uczynić nikogo samurajem. Kolejną cnotą była odwaga rozumiana jako robienie tego, co jest właściwe. Trzecia w kolejności była litość. Od człowiek, mającego siłę by rozkazywać innym i zabijać, oczekiwano również wielkich pokładów dobroci i miłosierdzia. Konfucjusz często podkreślał, że najważniejszym obowiązkiem osoby, dzierżącej władze jest właśnie miłosierdzie. Następną cnotą była grzeczność. Dobry samuraj powinien był wykazywać się tym przymiotem nie tylko w obawie przed popełnieniem nietaktu, lecz w trosce o uczucia innych. Należało dbać nie tylko o zachowanie manier, ale również o to, by inni czuli się dobrze. Kolejna była szczerość oraz uczciwość. Samurajowie nigdy nie rozmawiali o pieniądzach, a przesadne afiszowanie się bogactwem było uważano za niestosowne. Szóstą cnotą był honor, który dotyczył spraw zarówno wojskowych jak i prywatnych. Była to jedna z najważniejszych wartości dla samuraja, a strach przed utratą honoru prześladował go nieraz całe życie. Plamę na honorze często zmazywano poprzez seppuku, czyli rytualne samobójstwo. Następna była lojalność, która stanowiła podstawę stosunków między panem, a sługą w okresie feudalnym. Ostatnią cnota była samokontrola. Samuraj nie mógł ulegać emocjom i dać się sprowokować. Zawsze musiał oceniać, czy to co robi jest właściwe i dobre, zapominając o uczuciach oraz targających nim namiętnościach.

Chanoyu

Może się to wydać dziwne, ale słynną ceremonię herbacianą (chanoyu, chado) zawdzięcza się właśnie samurajom i ideałom sekty zen. Coś tak prostego jak parzenie herbaty w Japonii uzyskało wręcz formę rytuału, kształtując konkretne pojęcia estetyczne, budownictwo, wyroby rzemiosła artystycznego oraz zasady dekoracji.

Picie zielonej herbaty w Japonii praktykowane było już od XII wieku. W Chinach znana była dużo wcześniej, gdzie stała się bardzo popularna wśród mnichów buddyjskich. Napój był mocny, bogaty w kofeinę, co pomagało czuwać całą noc w czasie medytacji. Za czasów dynastii Sung (X – XIII w.) herbatą zaczęły się raczyć elity intelektualne, nadając zwyczajowi jej picia rangę rytuału. Z czasem wykształcił się szereg zasad określających rodzaj gestów, sposób przygotowywania i serwowania tego napoju oraz przedmiotów, które miały do tego służyć.

Podobnie było w Japonii. Tam ceremoniał przygotowywania herbaty wykrystalizował się z końcem okresu Muromachi (XIV – XVI w.) Całość obrzędu sprowadzona jest do bardzo podstawowych i skromnych elementów, które nie wydają się trudne w przygotowaniu. Piękno całej ceremonii tkwi w prostocie i kunszcie tego w jaki sposób mistrz ceremonii stara się odzwierciedlić przyrodę za pomocą ascetycznych dekoracji.

Uczestnicy ceremoniału zbierali się w małej poczekalni, ustawionej przy wejściu do małego ogrodu. Zwykle była to prosta ława zacieniona daszkiem ze słomy. Stamtąd już razem z gospodarzem udawali się do małego domku zwanego sukiya. By móc tam wejść, musieli wcześniej dokonać rytualnego obmycia, które polegało na opłukaniu rąk i ust w specjalnym kamiennym zbiorniku na wodę. Drzwi wejściowe do sukiya miały jedynie 80 centymetrów wysokości, przez co każdy uczestnik ceremonii musiał się schylić, przechodząc przez nie. Był to znak pokory, którą powinno się odczuć w sercu. Po przekroczeniu progu wszyscy, razem z gospodarzem, stawali się sobie równi. Dodatkowo samurajom nie wolno było przebywać w tym pomieszczeniu z mieczem u boku. Każdy swoją broń zostawiał przy wejściu.

Sukiya swoją budową miała sugerować przemijalność i nietrwałość wszystkich rzeczy na świecie. Dlatego dach był pokryty słomą, ściany pozbawione dekoracji, a wnętrze rozplanowane na zasadzie asymetrii, która była wyrazem wiecznej dynamiki życia i wszechświata. Właściwe pomieszczenie, w którym odbywała się ceremonia herbaciana nazywało się chashitsu. Podłogę pokoju stanowiły maty bambusowe, a na środku znajdowało się wgłębienie na palenisko. Na drewnianych, częściowo bielonych ścianach nie umieszczano żadnych ozdób. Jedynie na jednej z nich znajdowała się nisza, zwana tokonoma. W tym miejscu podłoga była podwyższona. Umieszczona była tutaj jedyna dekoracja, którą stanowiło malowidło, przedstawiające pejzaż, roślinę lub sentencję mędrca oraz kosz z kwiatem lub świeżymi gałązkami.

Chashitsu

Chashitsu

Całość ceremonii trwała ok. 4 godzin i była podzielona na kilka części. Najpierw spożywano lekki posiłek, po którym odpoczywano przed sukiya. Później następowała główna część rytuału, czyli picie herbaty kocha. Goście sadowili się obok siebie na matach, a gospodarz przynosił wszystkie potrzebne przybory. Były to m.in. mały stolik, puszeczka ze zmieloną zieloną herbatą, czarka na herbatę. Po ustawieniu wszystkiego, gospodarz małą łyżeczką wyjmował trochę proszku z przyniesionej wcześniej puszki, wsypywał do czarki, zalewał wrzątkiem i rozbijał aż do powstania zielonej zawiesiny. Potem podawał czarkę pierwszemu z gości, który ujmował ją w obie ręce, upijał kilka łyków, a po wytarciu brzegów, przekazywał dalej. Na końcu pił sam gospodarz. Następnie proszony był o pozwolenie na obejrzenie pustej i wytartej czarki, którą podawano z rąk do rąk i oglądano. Na sam koniec ceremonii ponownie pito zieloną herbatę, którą przygotowywano ze startych na proszek liści i w mniejszym naczyniu. Czarkę należało obrócić trzykrotnie oburącz i w trzech łykach wypić jej zawartość, przy czym ostatni łyk musiał być głośny. Znakiem kończącym całą ceremonii był ukłon, który gospodarz wykonywał w milczeniu przed gośćmi, a potem odprowadzał ich do drzwi.

Czarka do herbaty - tenmoku

Czarka do herbaty – tenmoku

Onna-bugeisha

Trening samurajski często przechodziły również kobiety, które musiały bronić swoje domostwo oraz honor podczas nieobecności mężczyzn. Najczęściej używaną przez nie bronią była włócznia naginata. Była lekka i łatwo można nią było strącić z konia w pełni uzbrojonego wojownika. Jednak część kobiet nie chciała bezczynnie siedzieć w domu i wyruszały na wojnę razem z mężczyznami. Nazywane były onna-bugeisha.

Pierwszą waleczną kobietą, o której wspomina japońska historia była cesarzowa Jingu, żyjąca na przełomie II i III wieku. Pod jej dowództwem Kraj Kwitnącej Wiśni podbił Koreę. Stała się ona wzorem dla innych kobiet, pozostając obecna w kulturze, mimo, ze wielu historyków wątpi w jej istnienie.

Najsłynniejszą wojowniczką, której istnienie potwierdzono historycznie, była Tomoe Gozen. Była to piękna, młoda kobieta, która walczyła w wojnie Genpei (1180-1185) u boku swojego daimyo i prawdopodobnie męża Minamoto no Yoshinaka przeciwko rodowi Taira. Zasłynęła jako świetny szermierz, łucznik i jeździec. Ród Minamoto wygrał wojnę, jednak Minamoto no Yoshinaka zginął w bitwie pod Awazu, a szogunem został jego kuzyn Minamoto Yoritomo. Niewiadomo do końca, co stało się z Tomoe Gozen. Według niektórych podań zmarła w trakcie jednej z bitew. Inne podają, że odjechała, dzierżąc głowę wroga i zniknęła. Jeszcze inne twierdzą, że poślubiła Wada Yoshimoriego, a po jego śmierci została mniszką. Dzięki swojej niezwykłej historii stała się wdzięcznym tematem sztuki, rozpalając wyobraźnie wielu młodych kobiet. Często była przedstawiana na drzeworytach niczym bogini, z pięknymi, długimi, czarnymi włosami i tkaniną jedwabiu powiewającej wokół jej sylwetki.

Tomoe Gozen

Tomoe Gozen

Inną sławną wojowniczką, która również brała udział w wojnie Genpei była Hangaku Gozen, znana również jako Itagaki. Była związana z rodem Taira, który przegrał wojnę. Po tej porażce, razem ze swoim bratankiem Jo Sukemori dołączyła do powstania Kennin (1201r.), które miało na celu obalenie shogunatu Kamakury. Stworzyła i dowodziła armią, składającą się z 3,000 żołnierzy. Razem ze swoim wojskiem broniła fortu Torisakayama przed atakiem armii wiernej shogunatowi, składającej się z ok. 10,000 osób. Jej siły zostały otoczone, a ona sama została zraniona przez strzałę i schwytana. Zabrano ją przed oblicze shoguna jako więźnia. Groził jej rozkaz popełnienia seppuku, jednak jeden z żołnierzy sił Minamotów, Asari Yohito, zakochał się w niej i otrzymał pozwolenie na ślub z nią. Razem mieli, co najmniej jedną córkę.

Hangaku Gozen

Hangaku Gozen

Historia wspomina jeszcze o kilku przypadkach onna-bugeisha. Można jednak sądzić, że kobiet-samurajów było o wiele więcej, niż tylko parę znanych nam przypadków. Jednak wraz z nastaniem epoki Edo, samurajowie nie musieli już walczyć na wojnach i przekształcili się w klasę biurokratów, a kobiety stały się odpowiedzialne za zajmowanie się domem i edukację swoich dzieci. Przepisy dotyczące płci pięknej stały się bardziej restrykcyjne, nie pozwalając im nawet na samotne podróżowanie po kraju, a kobiety chcące pozostać samurajami, często były prześladowane przez władze.

Dziś nie spotkamy już samurajów, spacerujących ulicami Tokio. Wojownicy zniknęli już bardzo dawno, jednak ich duch i tradycja dalej istnieją w społeczeństwie japońskim. Za odpowiednią cenę można nabyć kantanę wykonaną przez rzemieślnika tą samą techniką, jaką jego przodkowie opracowali wiele wieków temu. W specjalnych szkołach można też nauczyć się samurajskiej techniki władania mieczem lub włócznią. Wartości busido są wciąż obecne wśród japońskich biznesmenów, a opowieści o bohaterskich czynach wojowników inspirują różnych twórców popkultury. Samuraje nie byli tylko wojownikami. Swoją kulturą i filozofią wywarli ogromny wpływ na japońską kulturę, który do dzisiaj jest odczuwalny w Kraju Kwitnącej Wiśni.

Bibliografia:

  • http://listverse.com/2013/08/06/10-fascinating-facts-about-the-samurai/
  • http://www.artofmanliness.com/2008/09/14/the-bushido-code-the-eight-virtues-of-the-samurai/
  • http://people.howstuffworks.com/samurai2.htm
  • http://www.livestrong.com/article/362208-ancient-japanese-samurai-training-methods/
  • http://asianhistory.about.com/od/imagegalleries/ss/samuraiwomen.htm
  • Alberowa Zofia, O sztuce Japonii, Wyd. 2, Warszawa, PW Wiedza Powszechna, 1987, ISBN 93-214-0178-3.

Źródła zdjęć:

  • https://en.wikipedia.org/wiki/The_Great_Wave_off_Kanagawa
  • https://pl.pinterest.com/pin/220394975491349579/
  • http://blogs.transparent.com/japanese/japanese-tea-ceremony/
  • https://en.wikipedia.org/wiki/Tenmoku
  • https://en.wikipedia.org/wiki/Tomoe_Gozen
  • https://translesbian.wordpress.com/2015/06/01/hangaku-gozen-lady-hangaku-onna-bugeisha/
promocja