Broadwell, Skylake, Kaby Lake i Coffee Lake. To mikroarchitekturowy kwartet Intela, któremu od lat towarzyszy 14nm proces technologiczny. Do tego zacnego grona wkrótce dołączony 9. generacja Whiskey Lake i nie zgadniecie… również z wykorzystaniem ulepszonego 14nm procesu.

Ostatecznie dopiero 10. generacja procesorów Intela i zapewne serwerowe układy skorzystają z dobrodziejstwa autorskiego, 10nm procesu. Firma poinformowała o tym podczas ostatniej konferencji z okazji zakończenia drugiego kwartału. Według słów, które tam padły „pierwsze produkty bazujące na 10nm procesie pojawią  się podczas wakacji w 2019 roku”. I jest to coś, co pomimo oficjalnego podania przez firmę powinniśmy przyjąć z szczyptą rozsądku. Rzućcie okiem na plan z 2013 roku:

Który to już raz Intel przesuwa premierę 10nm układów? 3? 4? Sam już nie jestem w stanie tego zliczyć sięgając w przeszłość. Przeszłość, która premierę procesu 10nm w wykonaniu niebieskich zwiastowała w 2015 roku. Jakie są więc szansę na to, że firma teraz dotrzyma słowa? O ile w przypadku braku konkurencji, a nawet utrzymania wysokiej wydajności na 14nm nie jest to wielkim problemem w kwestii konsumentów, to cała renoma firmy w momencie wydawania 14nm procesorów Whiskey Lake, podczas gdy swoją premierę zaliczą 7nm Ryzeny odrobinę spadnie.

Źródło: TechPowerUp

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej