Xe-HP nie dla wszystkich. Raja Koduri potwierdza przyszłość nowych GPU

Xe-HP, Xe-HP Intel,

Okazało się, że Intel jednak nie będzie sprzedawał kart graficznych z procesorami graficznymi Xe-HP w ramach rodziny Arctic Sound. Pierwotnie ogłaszano, że będą one trafiać zarówno do centrów danych, jak i w ręce zwyczajnych konsumentów, czyli na rynek komercyjny.

Intel nie wprowadzi Xe-HP na rynek. Zostawi te akceleratory dla siebie

Składająca się z trzech wariantów, zawierających 1, 2 i 4 matryce krzemowe rodzina, została oficjalnie zaprezentowana w sierpniu 2020 roku i cały rok zajęło Intelowi postanowienie, że Xe-HP nie będzie dla wszystkich, a jedynie napędzi własne serwery Intela. Nie trafi więc nigdzie poza działalność firmy, co oznacza, że Intel będzie podbijał rynek graficzny zarówno rodziną Xe-HPG z myślą o grach, czyli konsumentach, jak i Xe-HPC, które napędzą sprzęty HPC, czyli m.in. centra obliczeniowe.

Czytaj też: GPU AMD Navi 31 na bazie RDNA3 ukończony. Flagowiec już bez zmian

Wcześniej nieoficjalne informacje wskazywały że w przeciwieństwie do architektury Xe-LP dostępnej w procesorach graficznych Tiger Lake i DG1 z maksymalnie 96 EU, Xe-HP zapewni do 512 EU (jednostek wykonawczych) na „rdzeń”. Najsłabszym wariantem miał być kompatybilna z PCIe 4.0 karta Intel Arctic Sound 1T z rdzeniem ograniczonym do 384 jednostek wykonawczych (UE) i połączonym z 16 GB pamięci HBM2e.

Czytaj też: XPG Lancer DDR5, to pierwsze gamingowe DDR5 ADATA

Mocniejszym modelem miał być 32-gigabajtowy pod kątem pamięci HBM2e Intel Arctic Sound 2T z dwoma rdzeniami z łącznie 960 EU, które przekładają się na 7680 jednostek cieniujących. Ta najwydajniejsza wersja z czterema matrycami pozostawała nieuchwytna, ale na podstawie tych informacji z Igor’sLAB łatwo domyślić się, że zaoferowałaby łącznie 15360 jednostek cieniujących.