Satelita Copernicus CO2M pomoże monitorować emisje dwutlenku węgla na Ziemi. Testy już trwają

Copernicus CO2M

ESA testuje satelitę monitorującego emisje dwutlenku węgla pochodzące z działalności człowieka. Misja Copernicus CO2M ma być gotowa do startu w 2025 roku.

Państwa biorące udział w konferencji COP26 w Glasgow zobowiązały się do osiągnięcia zerowej emisji netto dwutlenku węgla do 2050 r. To oznacza, że istnieje globalna presja dotycząca zmniejszenia ilości gazów cieplarnianych uwalnianych do atmosfery. Konieczne są jednak instrumenty monitoringu nowej generacji, a Copernicus CO2M ma być jednym z nich.

Oko na przemysłowy dwutlenek węgla

Dzięki misji Copernicus CO2M, Europa zyska wyjątkowe i niezależne źródło informacji, które pozwoli ocenić skuteczność zainwestowanych środków politycznych i ich wpływ na dekarbonizację świata.

Reklama

Co niezwykłe, misja pozwoli nam odróżnić naturalne źródła dwutlenku węgla od tych, które są wynikiem działalności człowieka. Nie jest to łatwe, ponieważ dwutlenek węgla w atmosferze pochodzi z wielu źródeł, ale każde z nich wnosi tylko niewielką ilość. Musimy dokonywać bardzo precyzyjnych pomiarów, jeśli misja ma dostarczyć wiarygodnych danych, aby zapewnić, że rządy realizują swoje cele.

Yasjka Meijer, naukowiec odpowiedzialny za misję Copernicus CO2M

Model strukturalny satelity znajduje się w należącym do ESA ośrodku testowym ESTEC w Holandii – największej placówce testowej dla satelitów w Europie, wyposażonej w sprzęt umożliwiający symulację każdego aspektu środowiska kosmicznego. Są tu urządzenia symulujące naprężenia powstające podczas startu rakiety z satelitą.

Wszyscy ciężko pracują, aby rozwój misji przebiegał zgodnie z napiętym harmonogramem. Obecny zestaw testów jest przeprowadzany na modelu strukturalnym satelity w ESTEC. Teraz znajduje się on na wytrząsarce, która testuje mechaniczną integralność satelity, aby upewnić się, że jest on wystarczająco sztywny i przetrwa wibracje związane z wystrzeleniem.

Valerie Fernandez, manager projektu Copernicus CO2M