Test Prido i5. Sprawdzamy tani wideorejestrator Full HD z Polski

Test Prido i5, Sprawdzamy tani wideorejestrator Full HD z Polski, Prido i5, test Prido, Prido i5

Warszawska firma Prido ma w swojej ofercie jedynie trzy wideorejestratory, z czego sprawdzony przez nas Prido i5 jest tym najtańszym. Kupicie go już za 300 złotych, co jasno wskazuje, że wiele po nim oczekiwać nie można, ale jak będzie w praktyce? To właśnie wykaże nasz test Prido i5.

Pudełko, montaż i dołączone wyposażenie Prido i5

Pudełko, w którym kupicie Prido i5, zdecydowanie nie zachwyci Was wyglądem i nie przykuje uwagi w sklepie. Szaro-biały prostopadłościenny karton spełnia jednak dobrze najważniejsze wymaganie – informuje nas o wszystkim, czego możemy po Prido i5 oczekiwać.

Czytaj też: Test wideorejestratora Navitel R450 NV z superkondensatorem

Reklama

Wewnątrz pudełka znajdziemy przede wszystkim instrukcję obsługi, wideorejestrator i uchwyt montażowy z przyssawką do montażu na szybie. Ten drugi zwyczajnie „wsuwamy” w lukę na górnej krawędzi Prido i5, a następnie regulujemy jego wychylenie i orientacje, dzięki dwupoziomowej regulacji, dzięki śrubce w formie blokady.

Kwestia zapewnienia Prido i5 zasilenia, sprowadza się do wtyku do gniazda zapalniczki samochodowej z dwoma portami USB 12/24V i 360-centymetrowego przewodu w gumowym oplocie USB-A do miniUSB. W jego poprowadzeniu po kabinie pomaga pięć uchwytów z dwustronną taśmą.

Wygląd, materiały i wykonanie Prido i5

Jako przykład wideorejestatora „skonfiguruj, zamontuj i zapomnij aż do problemu”, Prido i5 przyjmuje prosty format. Sprowadza się do kwadratowej obudowy z plastiku o wielkości ledwie 64 x 64 x 32,8 mm, na której producent rozdysponował podstawowe oprzyrządowanie. Mowa o czterech przyciskach sterowania (lewo, prawo, menu, ok), oddzielnym przycisku „on/off” i dosyć bezużytecznym w moim guście „Reset”, jak również dziurce dla mikrofonu i głośnika, slocie na kartę microSD o pojemności do 64 GB i porcie microUSB.

Czytaj też: Test Navitel MR450 GPS NV. Oto zaawansowany wideorejestrator na lusterko

Na przodzie Prido i5 znalazł się obiektyw f/2.0 z sześciowarstwową szklaną soczewką, a na tyle 2-calowy wyświetlacz LCD dosyć niskiej jakości. To, czego nie widzimy, sprowadza się do 320 mAh akumulatora, układu Novatek NT96658 i matrycy Seony Exmor IMX323, która nagrywa pliki MP4 z kodekiem H.264 w rozdzielczości Full HD i 30 FPS, rejestrując obraz w imponującym, bo 150-stopniowym kącie widzenia. Może też robić zdjęcia o rozdzielczości 12 Mpx i zapisywać je w formacie .JPG.

Jakość nagrywania i funkcje Prido i5

Pod kątem funkcji Prido i5 nieco wyróżnia się na tle konkurencji. Posiada tryb parkingowy i zwiększającą jego wrażliwość opcję „wykrywanie ruchu”, dzięki 320 mAh akumulatorowi litowo-jonowemu, jak również podwyższający jakość nagrywania tryb Wide Dynamic Range i tradycyjny czujnik wstrząsów. Do wszystkich opcji mamy dostęp poprzez ekran wideorejestratora i proste menu, ale na szczęście niektóre funkcje możemy dostosowywać z poziomu poglądu nagrania (m.in. aktywować/dezaktywować tryb parkingowy, czy mikrofon). Prido i5 wspiera też tryb przeglądania zapisanych materiałów.

Czytaj też: Test wideorejestratora Navitel RS2 Duo. Ten model łączy dwa rejestratory samochodowe w jednym

Jeśli z kolei idzie o jakość nagrywania Prido i5, to… spójrzcie sami na przykładowe nagrania:

Nie są to zdecydowanie dobrej jakości wideo, ale przynajmniej pozwalają odczytać tablice rejestracyjne w ruchu miejskim w świetle dnia. W nocy Prido i5 staje się już znacznie, ale to znacznie mniej użyteczny, ale w razie incydentu i tak powinien zapewnić odpowiednią jakość nagrania do ustalenia oraz identyfikacji sprawcy.

Test Prido i5 – podsumowanie

Jak już wspomniałem, Prido i5 należy do tych wideorejestratorów, które kupuje się „dla świętego spokoju” i które mają przede wszystkim nagrywać. Ten model polskiego producenta z łatwością ukryjecie za lusterkiem wewnętrznym i równie łatwo poprowadzicie do niego przewód, dzięki dołączonym akcesoriom.

Zdecydowanie warto pochwalić producenta za rozbudowane funkcje i akumulator pokaźnego rozmiaru, jak również m.in. dodatkowy port USB we wtyku do gniazda zapalniczki samochodowej, czy minimalistyczny wygląd. W cenie 319 złotych można wprawdzie znaleźć wideorejestratory o wyższej jakości nagrań, ale gdyby udało się Wam dostrzec Prido i5 na promocji, to z pewnością się nim nie zawiedziecie… o ile wiecie, czego możecie oczekiwać.