Szczepionka na raka BioNTech jest już w drugiej fazie testów klinicznych

szczepionka-na-raka-mrna

Szczepionka mRNA, opracowana przez firmę BioNTech z myślą o zwalczaniu nowotworów przechodzi właśnie drugą fazę testów klinicznych.

Jednym z nowotworów, przeciw któremu sprawdzana będzie skuteczność szczepionki BNT111 jest rak jelita grubego, który w ciągu ostatniej dekady był jednym z najczęściej występujących nowotworów u starszych osób. Firma chwali się, że jej nowy preparat jest w stanie wykrywać aż 20 mutacji występujących w komórkach nowotworowych, szkolić nasz układ odpornościowy w wykrywaniu ich i – jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem – zabijaniu.

— Zamiast polegać na tradycyjnej chemioterapii, chcemy sprawić, aby nasz własny układ odpornościowy zajął się walką z rakiem – mówi dr dr Scott Kopetz, profesor onkologii medycznej z University of Texas, który prowadzi drugą fazę badań szczepionki w USA.

Reklama

Szczepionka na raka – jak to działa?

Jak każda szczepionka mRNA, BNT111 zawiera w sobie instrukcje, dzięki którym układ odpornościowy człowieka uczy się wykrywać i atakować konkretne białko, lub białka. W tym przypadku chodzi oczywiście o białka występujące na komórkach nowotworowych, co sprawia oczywiście, że przestają być one niewidzialne dla naszego układu immunologicznego i mogą być zniszczone zanim doprowadzą do śmierci pacjenta.

W praktyce proces ten wygląda następująco: druga faza testów klinicznych potrwa przez ok. 4 lata. W fazie początkowej pacjenci otrzymywać będą zastrzyk z BNT111 co 6 tygodni, aby zbudować odpowiedź immunologiczną. Po uzyskaniu tego efektu, przejdą na cykl dwutygodniowych zastrzyków, które potrwają mniej więcej rok, a potem otrzymywać je będą co kilka tygodni.

W badaniu weźmie udział łącznie 120 pacjentów z Unii Europejskiej, Wielkiej Brytanii, Stanów Zjednoczonych oraz Australii. Samo ma badanie ma charakter otwarty – tj. zarówno pacjenci, jak i badacze wiedzą, kto należy do grupy kontrolnej (czyli tej, która nie otrzyma BNT111), a kto do grupy właściwej. Badacze skupią się oczywiście na tym, jak układy immunologiczne pacjentów reagują na preparat.

Czytaj również: Szczepionka antynowotworowa aplikowana z pomocą bakterii

W idealnym świecie oczywiście BNT111 sprawi, że pacjenci z grupy otrzymującej szczepionkę będą w stanie zniszczyć komórki nowotworowe dzięki swojemu wyczulonemu układowi immunologicznemu. Na wyniki będziemy musieli niestety trochę poczekać. Jeśli jednak BNT111 okaże się działać zgodnie z planem, może to być początek końca naszych problemów z nowotworami. Trzymajcie kciuki.