Po ostatniej recenzji Honda Civic Type R z legendą Top Gear przyszedł czas na coś znacznie bardziej przyszłościowego – Tesla Model S w wydaniu P100D. Co na jej temat ma do powiedzenia James May w swojej krótkiej recenzji?

Czytaj też: Wyścigowy samochód CLR od Mercedesa zaliczał wpadki nie bez powodu

Według niego Model S może być najlepszym samochodem typu muscle, jakiego Ameryka kiedykolwiek się dorobiła, co podkreśla tylko to, że w wydaniu białym wygląda, jak hełm szturmowca z Gwiezdnych Wojen. Niestety doszukał się problemu pod maską, której plastikowa pokrywa zasłania cały silnik i utrudnia dostęp do niego. No cóż, takie los samochodów elektrycznych – producenci nie chcą, żebyśmy mieli łatwego życia, ale przynajmniej starają się wyciszyć cały sprzęt i wychodzi im to zadziwiająco świetnie.

Ordynarność wykończenia wnętrza Tesla Model S również wpadła w oko Jamesowi. Minimalistyczne czarne wykończenie ze skóry? Fuj, nie w tej cenie panie Musk. Docenił jednak świetny system infotainment, który dostał nawet przycisk do „trybu pierdzenia” i choć miejsce z tyłu go zadowoliło, to ogromny bagażnik dostał minusa za swoją zbyt dużą pojemność. A co z finalną oceną? Obejrzyjcie sami.

Czytaj też: Solarny samochód elektryczny One od Lightyear

Źródło: YouTube

Kolejny artykuł znajdziesz poniżej