5. MONTAŻ PODZESPOŁÓW W OBUDOWIE
Proces montażu w Cooler Master MasterFrame 600 w podstawowej konfiguracji jest stosunkowo prosty, ale wszelkie próby modyfikacji układu czy usuwania elementów wiążą się już z większą liczbą kroków i sporą ilością śrubek do odkręcenia.
Samo wykonanie zmian jest czasochłonne i mniej intuicyjne niż w innych modularnych konstrukcjach, które często pozwalają chociażby na obrót tacki płyty głównej – tutaj tego nie znajdziemy. Standardowa konfiguracja powinna jednak w pełni wystarczyć większości użytkowników.
Strona serwisowa obudowy Cooler Master MasterFrame 600 w pełni uzasadnia obecność słowa „frame” w nazwie modelu. Najbardziej rzuca się tu w oczy gęsta siatka perforowanych belek stalowych, tworzących swoiste „rusztowanie” konstrukcji.
To właśnie one odpowiadają za modularny charakter obudowy – możemy wykorzystać dołączone paski zaciskowe i przymocować przewody bezpośrednio do tych elementów.


Dodatkowo na całym egzoszkielecie obudowy rozmieszczono liczne okrągłe otwory, które pełnią funkcję punktów kotwiczenia dla szyn montażowych. Choć takie rozwiązanie jest praktyczne, to wizualnie tył obudowy prezentuje się nieco chaotycznie i mniej estetycznie niż front czy boki.



Za tacką płyty głównej producent przewidział około 35 mm przestrzeni na prowadzenie kabli, a w rejonie zatok dyskowych nieco mniej – +- 27 mm. To wystarczająco dużo, by swobodnie zmieścić nawet grubsze wiązki przewodów.








Po zamontowaniu wszystkich podzespołów możemy ponownie osadzić panel szklany. Całość przebiega bez większych problemów, choć da się odczuć, że MasterFrame 600 wymaga nieco więcej (no więcej niż nieco) cierpliwości niż standardowe obudowy typu tower.
Trzeba też liczyć się z tym, że każdy dodatkowy krok modernizacji czy zmiany układu wewnętrznego będzie wymagał dodatkowego czasu i dokładności.




