Co się stanie, jeśli czarna dziura przestanie „działać”?

Na łamach The Astrophysical Journal Letters ukazał się artykuł poświęcony osobliwej supermasywnej czarnej dziurze, która – deikatnie mówiąc – przestała spełniać swoją rolę.

Gromady galaktyk mogą zawierać tysiące galaktyk wypełnionych gorącym, emitującym promieniowanie rentgenowskie gazem. Wyrzuty materii napędzane przez supermasywną czarną dziurę znajdującą się w centrum zwykle uniemożliwiają ochłodzenie tego gazu i narodziny ogromnej liczby gwiazd. Czarne dziury mają więc wpływ na powstawanie i ewolucję wielu obiektów.

Zdarza się jednak, że aktywność takiej czarnej dziury zostanie zatrzymana. Przykładem tego zjawiska jest gromada galaktyk SpARCS1049 znajdująca się 9,9 miliarda lat świetlnych od Ziemi. Korzystając z kosmicznego teleskopu Hubble’a i teleskopu Spitzera, astronomowie odkryli, że gwiazdy tworzą się tam w niezwykłym tempie, które jest ponad 300 razy wyższe niż w przypadku naszej galaktyki.

Reklama

Czytaj też: Astronauci wrócili z ISS. Tak przebiegał ich powrót organizowany przez SpaceX

W tempie, jakie zaobserwowanym w przypadku SpARCS1049, wszystkie gwiazdy tworzące Drogę Mleczną mogłyby powstać w ciągu zaledwie 100 milionów lat – w rzeczywistości jednak proces ten zajął ponad dziesięć miliardów lat. Co ciekawe, w obszarze gromady w którym aktywność jest szczególnie wysoka, gaz jest kilkukrotnie chłodniejszy i ma wyższą gęstość. Naukowcy przypuszczają, że zjawisko to jest wywołane spadkiem aktywności czarnej dziury, która tworzy centrum jednej z tamtejszych galaktyk.

Chcesz być na bieżąco z WhatNext? Śledź nas w Google News