Dokumenty Google w końcu dostały funkcję, która w innych edytorach jest od lat

Dokumenty Google z kolejną przydatną nowością

Dokumenty Google dostały właśnie nową funkcję. Takowe zawsze są mile widziane, jednak w tym przypadku nie można się powstrzymać przed pytaniem „Naprawdę Google? Dopiero teraz?”.

Dokumenty Google w końcu pozwolą na dodawanie napisów na grafikach

Przeciętny użytkownik edytorów tekstu nie oczekuje od nich zbyt wiele. Najważniejsze są podstawowe funkcje związane z pisaniem, a do tego miło jest, gdy program posiada synchronizacje w chmurze i jest dostępny na wielu urządzeniach. Dokumenty Google doskonale się w to wpisują. To przyjemny, łatwy w obsłudze edytor, który oferuje najpotrzebniejsze funkcjonalności. A właściwie, jeśli mam być dokładna, w końcu takowe oferuje, bo Google postanowiło dodać do niego opcję, która w Microsoft Word obecna jest od ponad 20 lat.

Czytaj też: Co napędzi Samsung Galaxy S21 FE? Wyciek zdradza układ

Reklama

I pamiętajcie, nie mówimy tu o zbyt innowacyjnej funkcji, bo chodzi o możliwość dodawania tekstu na grafice. Opcja bardzo podstawowa, prawda? Cóż, do tej pory Google chyba nie wychodziło z takiego założenia. Jeśli chcieliśmy umieścić na jakimś zdjęciu tekst, trzeba było robić to w osobnym programie, co mogło być nieco irytujące podczas pracy. Teraz będzie można dodawać tekst na i za obrazem za pośrednictwem menu, które wyświetli się po kliknięciu w obraz. Opcja dostępna będzie na kontach osobistych Google, a także w Workspace i G Suite.

Czytaj też: Już niedługo przeniesiemy historię czatów w WhatsApp i to nie tylko pomiędzy urządzeniami

Jednak z drugiej strony, choć brak tej funkcji był wręcz komicznym uchybieniem, to reakcje internautów zakrawają już na żart. Dlaczego? Otóż na Google, po dodaniu opcji wprowadzania tekstu na grafice, wylało się przysłowiowe wiadro pomyj. Wcześniej jakoś nie było słychać tak wielkiego oburzenia, że funkcja nie jest dostępna. Tymczasem, po jej dodaniu, w sieci zawrzało. To jednak tylko pokazuje, że nie ważne co się robi, internautom i tak się nie dogodzi. A dla mnie, jako osoby korzystającej z Dokumentów Google liczy się fakt, że w końcu będę mogła skorzystać z tej funkcjonalności, a dokumenty importowane z Worda będą wyświetlać się poprawnie.