EA uczy się na błędach. Firma przyjmuje zupełnie nową strategię testowania gier i komunikowania się z fanami.

Electronic Arts zaliczyło wpadkę przy okazji Anthem. I Battlefield 5. I kilku innych swoich grach. W skrócie – coś jest nie tak. Będąc zupełnie szczerym – nie wydaje mi się, że wina leży tylko i wyłącznie po stronie wydawcy. Pojawiało się również sporo głosów o tym, że EA daje dużo swobody, co właśnie mogło sprawić, że ich studia poczuły się zbyt swobodnie. Czas na zmiany.

Czytaj też: Zdjęcia Assassin’s Creed Ragnarok to prawdopodobnie fake – ktoś nabrał mnóstwo graczy

Na ostatnim spotkaniu z inwestorami CEO EA, Andrew Wilson poinformował o tym, jak teraz będą wydawane gry firmy. W związku z tym, że produkcje teraz stale rosną, a graczy jest coraz więcej, Electronic Arts postawiło sobie trzy założenia, które musi spełnić, aby wydać grę. Po pierwsze – wydawca musi być pewny, że gra jest gotowa w stu procentach. Po drugie – infrastruktura sieciowa zawsze musi być gotowa do obsłużenia wszystkich graczy. Po trzecie i ostatnie – gracze mają rozumieć przed premierą dokładnie jaki projekt otrzymują i w co będą grać na premierę oraz kilka miesięcy później.

Ostatni punkt ewidentnie jest pstryczkiem w nos BioWare, które nie mogło się dogadać co do kierunku Anthem i sami twórcy nie wiedzieli co tworzą, więc skąd i gracze mieli to wiedzieć? Zmiany nastąpią również w testowaniu gry. Od teraz Electronic Arts będzie testowało rozwiązanie znane z platform mobilnych. Dana gra pojawi się najpierw przez jakiś czas w jednym lub kilku państw. Gracze tego kraju będą swoistą grupą testującą, która wyda wyrok – gra jest dobra i można ją wydawać na cały świat lub tytuł jest zły i trzeba go dopracować.

Mówi sie również, że dziś należy też zmienić podejście do graczy. Społeczności interesujące się grami nie chcą oglądać kolejnych zwiastunów gier czy chłonąć informacje dostępne dla wszystkich. Bardziej liczy się stała komunikacja, gdzie gracze zadają pytania i błyskawicznie dostają odpowiedź. Wszystko po to, aby można było lepiej zrozumieć czego chcą potencjalni klienci oraz po to, aby gracze mogli być z twórcami na bieżąco.

Czytaj też: Większość graczy uważa, że lootboksy to hazard, a mimo to je kupują

Źródło: wccftech.com

Spodobał Ci się ten artykuł? Podaj dalej!