Różnorodne, ekskluzywne gry PS5 – doniesienia o Days Gone przesadzone?

gry ps5

W nowym wywiadzie z ważnym pracownikiem Sony dowiadujemy się, że firma jest przywiązana do gier -eksperymentów. Przeczy to ostatnim doniesieniom związanym z Days Gone.

Gry PS5 mają się w końcu wyróżniać czy nie?

Przypomnijmy, jakiś czas temu świat obiegła informacja o tym, że Days Gone 2 nigdy nie powstanie. Sony Bend odpowiedzialne za stworzenie pierwszej części gry, miało jeszcze w 2019 roku zaprezentować japońskiej korporacji pitch gry. Czym jest „pitch”? Najprościej określić go jako prezentację wizji danego tytułu. Zmontowany zwiastun, który nigdy nie ujrzy światła dziennego (z pewnym wyjątkiem, o którym zaraz), opowieści o rozwoju marki i… może będziemy mieli szczęście, a nasz wydawca zaakceptuje projekt.

Oto np. pitch Prophecy które miało powstać, jeśli Ghost of Tsushima nie zostałoby zaakceptowane. Podobno istniał jeszcze trzeci projekt.

Days Gone 2 nie zostało jednak zaakceptowane przez Sony. Deweloperzy byli podobno tym faktem bardzo zaskoczeni (podobnie jak miliony graczy). Jaki był powód odrzucenia projektu? PlayStation miało odpowiedzieć, że pierwsza część gry zwracała się zbyt długo, nie była natychmiastowym hitem, a ocena na MetaCritic nie była zadowalająca (Days Gone otrzymało średnią ocen 71/100).

To, co jednak najbardziej oburzyło graczy to fakt, że Sony ma w przypadku PlayStation 5 skupiać się tylko i wyłącznie na tak pewnych, ogromnych hitach, jak The Last of Us, Uncharted, Ghost of Tsushima, qHorizon czy Spider-Man przynoszących miliony dolarów

Czytaj też: Uroczy świat Biomutant na nowym zwiastunie

Ostatnie działania Sony nawet zdają się to potwierdzać. Firma postanowiła zrestrukturyzować Japan Studio. Na czym ta operacja polegała? Deweloperzy dołączyli do ASOBI Team (twórcy wesołych Astro-robocików, które możecie kojarzyć z The Playroom, Astro Bot Rescue Mission czy ostatniego Astro’s Playroom będącego preinstalowaną grą na PlayStation 5). Reszta zespołu Japan Studio musiała szukać sobie pracy. Jakie jednak m.in. tytuły tworzyło lub współtworzyło Japan Studio?

  • Ico
  • Shadow of the Colossus
  • Loco Roco
  • Patapon
  • Gravity Rush
  • Knack (Ale dostanę kiedyś trójkę, co nie?)
  • The Last Guardian

Nie chcę również psuć humoru fanom Soulsów, ale logo Japan Studio mogliście również zobaczyć w… Bloodborne. Tutaj myślę, że jednak Form Software samo sobie poradzi z ewentualną kontynuacją.

Sony… przeczy działaniom Sony?

Widać zatem, że coś było na rzeczy. Aż tu nagle wchodzi pan Herman Hulst, który udzielił wywiadu, w którym opowiada coś zupełnie innego, niż pokazywały ostatnie działania Sony! Kim jest ów pan? Patrzę na jego CV i można tylko pozazdrościć. Od 2001 zarządzał Guerilla Games, które dało nam Killzone oraz Horizon. W międzyczasie piastował również stanowisko Vice Presidenta w „Sony Interactive Entertainment / World Wide Studios” by w końcu stać się pełnoprawną „głową” PlayStation Studios (czyli dawnego SIE). W skrócie – czuwa on nad wszystkim wewnętrznymi zespołami PlayStation. Są to:

  • Bend Studio
  • Guerilla
  • Insomniac Games
  • London Studio
  • Media Molecule
  • Naughty Dog
  • Santa Monica Studio
  • Sucker Punch
  • XDev
  • Pixelopus
  • Polyphony Digital
  • San Diego Studio

Herman Hulst stwierdził, że Sony… jest właśnie jak nigdy przywiązane do gier-eksperymentów.

Jestem bardzo zainteresowany tworzeniem różnorodnych tytułów. Właściwie ich kształt lub forma jest dla mnie mniej interesująca niż fakt, że są one zróżnicowane, różnorodne i charakterystyczne.

Herman Hulst, Head of PlayStation Studios

Hulst podaje nawet przykłady tego typu gier.

Myślę, że gry, które tworzymy są różnorodne, jak tylko mogą. Od Sackboya, Astro Bot, Dreams do The Last of Us Part 2 i Ghost of Tsushima. Wciąż będziemy robić takie gry, ponieważ są one sercem i duszą tego PlayStation Studios. Jesteśmy jednakowo przywiązani do tworzenia wysokiej jakości doświadczeń, jak i do eksperymentowania.

Herman Hulst, Head of PlayStation Studios

Czy Sackboy i Astro Bot to na pewno takie „eksperymenty”? Moim zdaniem są to tradycyjne platformówki, w przypadku których jedynym ryzykiem jest to, że cieszą się mniejszą bazą graczy niż hity AAA i firma może po prostu nie zarobić. A Dreams? Tutaj rzeczywiście można mówić o eksperymencie, choć zdaje się on być nieudany, patrząc na to, jak Sony przestało o grze mówić, gdy nie osiągnęła ona zakładanych wyników.

Czytaj też: Oficjalnie informacje o Battlefield 6 oraz… Battlefield Mobile!

Gdzie zatem te eksperymenty?

Może jest nim nowa gra Sony, którą zapowiedziano wczoraj. Mowa tutaj o nowym tytule wysokobudżetowym, który (co zaskakuje w przypadku Sony) nie jest grą dla pojedynczego gracza. Nowy tytuł ma być produkcją wieloosobową, tworzoną przez studio Firewalk.

W zespole Firewalk znajdują się byli twórcy Guitar Hero II, Bioshock Infinite, Destiny, Mass Effect, Apex Legends czy Call of Duty. Co im wyjdzie – zobaczymy. Zwykła gra sieciowa nie brzmi jednak jak duży eksperyment.